Chińska pseudo IWATA pytanie

Relacje warsztatowe z budowy modeli lotniczych.

Chińska pseudo IWATA pytanie

Postprzez mysiek13 » Pon Sty 22, 2007 12:00 pm

Witam
testowałem wczoraj nowy nabytek, aerograf 2 funkcyjny chińską kopię IWaty. Wcześniej malowałem tylko jednofunkcyjnym Testorsem.

Mam pytanie : jak najlepiej malować duże powierzchnie jednym kolorem? Czy tylko odległościa od malowanego modelu i ciśnieniem powietrza, czy są jakieś możliwości doregulowania w samym aerografie?
Jeśli chodzi o plamki kamuflarzu i wąskie linie to jest bardzo dobrze :-)
ale jak miałbym malować dużą powierzchnię ( choćby spód bombowca w 72 to cienko to na razie widzę)

Pozdrawiam
Michał Grzelak
mysiek13
Awatar użytkownika
mysiek13
 
Posty: 311
Rejestracja: Czw Cze 24, 2004 9:05 am
Miejscowość: Puławy/Dąbrowa Górnicza/Ploiesti

Postprzez reggy » Pon Sty 22, 2007 6:53 pm

Na około dwóch barach rozcieńcz porządnie farbę. Tak do konsystencji rzadkiego mleka. Wtedy malowanie dużych powierzchni jest możliwe. Właśnie konsystencja farby można dużo regulować. Poeksperymentuj.
Awatar użytkownika
reggy
 
Posty: 143
Rejestracja: Sob Lip 22, 2006 12:05 am
Miejscowość: Prawie Olsztyn

Postprzez Rafhart » Pią Sty 26, 2007 9:01 pm

Możesz postarać się o większą dyszę , lub kupić drugi aerograf do malowania większych powierzchni. Co niektórzy producenci podają zakres krycia powierzchni.
Awatar użytkownika
Rafhart
 
Posty: 4009
Rejestracja: Śro Mar 10, 2004 3:10 pm
Miejscowość: Inowrocław

Re: Chińska pseudo IWATA pytanie

Postprzez Kuba Plewka » Pią Sty 26, 2007 10:53 pm

mysiek13 napisał(a):[b]Mam pytanie : jak najlepiej malować duże powierzchnie jednym kolorem?


Tak jak małą, tylko dłużej :)

Absolutnie nie jest prawdziwym stwierdzenie, że aerograf z większą dyszą (zapewne chodzi o dysze o większym przekroju) przyda się do malowania większych powierzchni. Może ścian, może roweru ale nie modeli.
To jest jakiś stary mit, który nie wiem czym karmiony pokutuje w rogatych "dobrych radach".

Aerograf z dyszą 0,2 mm będzie do malowania większych powierzchni równie dobry, a może i lepszy jak ten z dysza 0,3 lub większą. Maluj model zupełnie normalnie podobnie jak lakiernik maluje samochód. Nie pokrywa nadwozia plamą o średnicy metra tylko spokojnie kładzie farbę. Tak samo z modelem.
Dysza o mniejszym przekroju (0,2) pozwoli malować maksymalnie plamką nawet i ze 2 cm ale najlepiej jest malować plamką względnie małą. Skrzydło bombowca w 72? To plamka max 10 mm i równo raz koło razu kłaść pasy farby.
Dysza 0,2 pozwoli też uzyskać cieńszą i delikatniejszą powłokę farby, lepiej rozpyli farbę, efekt będzie lepszy.
Dysza 0,2 wymusza też nieco większe rozcieńczenie farby co przy osiągnięciu pewnej wprawy (nie tak trudno to osiągnąć) pozwala uniknąć porowatej faktury "tynku" na modelu.
Jeśli ten nabytek ma dyszę 0,2 to proszę się cieszyć. Jak 0,3 to też OK.
Generalna zasada - rzadka farba w zbiorniku, dużo powietrza i lekko odciągnięty spust.

Rewelacji typu "aerograf do dużych powierzchni" proszę nie słuchać.
;) Chyba że chodzi o modele w skali 1:5 lub większych :)

Życzę powodzenia w próbach z aerografem.
Image
Hey Warren, who is this guy?
Stuntman Mike.
And who the hell is Stuntman Mike?
He's a stuntman.
Awatar użytkownika
Kuba Plewka
 
Posty: 1657
Rejestracja: Pon Lip 25, 2005 6:20 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Rafhart » Sob Sty 27, 2007 11:29 am

Kuba każdy ma swoje „metody” , twoje upodobanie do nadmiernego „machania” aerografem jest jakieś dziwne i nie wytłumaczalne , pewnie że można aerografem o dyszy 0,2 mm pomalować „Catlinę” w skali 1:48 tylko po co ? :lol: :lol: :lol:
Awatar użytkownika
Rafhart
 
Posty: 4009
Rejestracja: Śro Mar 10, 2004 3:10 pm
Miejscowość: Inowrocław

Postprzez Kuba Plewka » Sob Sty 27, 2007 11:33 am

Już wyjaśniam - przy mniejszej dyszy masz gwarancję delikatniejszej powłoki farby. Jeśli użyć dyszy, za pomocą której pokryjesz pół modelu "na raz" to farba nigdy nie będzie tak dobrze wyglądać jak przy "nadmiernym machaniu". Proszę spróbować i porównać efekty.

Żeby bardziej unaocznić - takie pytanie pomocnicze - jakiej średnicy dyszę ma pistolet lakierniczy i jakiej szerokości pas pokrywa za jednym pociągnięciem?
Image
Hey Warren, who is this guy?
Stuntman Mike.
And who the hell is Stuntman Mike?
He's a stuntman.
Awatar użytkownika
Kuba Plewka
 
Posty: 1657
Rejestracja: Pon Lip 25, 2005 6:20 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Rafhart » Sob Sty 27, 2007 11:44 am

Kuba a z jaką prędkością możesz poruszać ręka w której trzymasz aerograf i czy ta prędkość ma wpływ na grubość warstwy farby którą nakładasz ?
Awatar użytkownika
Rafhart
 
Posty: 4009
Rejestracja: Śro Mar 10, 2004 3:10 pm
Miejscowość: Inowrocław

Postprzez Kuba Plewka » Sob Sty 27, 2007 11:50 am

Nie w tym rzecz. Przy malowaniu niewielką plamką (do 10mm) aerografem o dyszy 0,2 farba rozpyla się na tyle miękko, że prędkość przesuwania aerografu wzg. modelu zależy od gęstości farby, jej zdolności "krycia" no i samego rodzaju farby (inaczej np. rzadki Xtracolor, inaczej Humbrol czy np. Aeromaster).

A lakiernik maluje pistoletem, którego dysze są niewiele większe od tych w aerografach (różni się sposób wytwarzania samego strumienia farby) i maluje pas szerokości ze 20 cm.
Image
Hey Warren, who is this guy?
Stuntman Mike.
And who the hell is Stuntman Mike?
He's a stuntman.
Awatar użytkownika
Kuba Plewka
 
Posty: 1657
Rejestracja: Pon Lip 25, 2005 6:20 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Rafhart » Sob Sty 27, 2007 12:11 pm

Lakiernik może ustawiać szerokość strumienia farby od jakiś 3 cm do 25-30 cm.
No cóż w modelarstwie , te 25 cm to raczej przesada , ale te 3-5 cm przy dużych modelach jest w sam raz. A to jak farba jest rozpylana w dużej mierze zależy od aerografu.
Awatar użytkownika
Rafhart
 
Posty: 4009
Rejestracja: Śro Mar 10, 2004 3:10 pm
Miejscowość: Inowrocław

Postprzez Kuba Plewka » Sob Sty 27, 2007 12:17 pm

Rafhart napisał(a):te 3-5 cm przy dużych modelach jest w sam raz.


cóż - to najlepiej już samodzielnie sprawdzić na własnym modelu. 5 cm to zdecydowanie za dużo i farba się leje na model...no ale niech to każdy zainteresowany przećwiczy już może sam.

A to jak farba jest rozpylana w dużej mierze zależy od aerografu.


nawet najlepszy sprzęt nie pomaluje sam i umiejętności człowieka mają tu kluczowe znaczenie. Wykorzystać zalety droższego, bardziej precyzyjnego aerografu jest chyba trudniej jak nauczyć się "od zera" używać zwykłego, popularnego sprzętu takiego jakim jest prawieIwata
Image
Hey Warren, who is this guy?
Stuntman Mike.
And who the hell is Stuntman Mike?
He's a stuntman.
Awatar użytkownika
Kuba Plewka
 
Posty: 1657
Rejestracja: Pon Lip 25, 2005 6:20 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Rafhart » Sob Sty 27, 2007 12:54 pm

umiejętności człowieka mają tu kluczowe znaczenie

Kuba nie wiem czy zauważyłeś, że posiadanie aerografu firmy np. Paasche lub Badger jest w pewnych kręgach modelarzy w pewien sposób nobilitujące.


Jest opinia że jak już masz coś takiego to jesteś lepszym modelarzem , dlatego ja maluje
http://www.allegro.pl/item160066965_aer ... cena_.html
i wychodzi mi tak
http://www.modelarstwo.org.pl/forum/vie ... hp?t=28477
Awatar użytkownika
Rafhart
 
Posty: 4009
Rejestracja: Śro Mar 10, 2004 3:10 pm
Miejscowość: Inowrocław

Postprzez Tomasz Dzieciątkowski » Sob Sty 27, 2007 1:19 pm

Niesposób się z Kubą nie zgodzić :D
I nie o Badgera czy Paasche tu chodzi - nawiasem mówiąc Paasche uważam za straszne badziewie. Ważna jest i ręka, i praktyka. Znam wielu gości, którzy doskonałe rezultaty osiągali za pomocą ruska czy pseudoIwaty. Oczywiście lepszym aerografem jest ciut łatwiej, ale tylko ciut 8-)
Image
Do you wanna dance?
Awatar użytkownika
Tomasz Dzieciątkowski
 
Posty: 528
Rejestracja: Wto Lip 26, 2005 2:13 pm
Miejscowość: Warszawa - Klub Modelarstwa Redukcyjnego "Śmigiełko"

Postprzez Przemek Szymczyk » Sob Sty 27, 2007 4:06 pm

Witam

Ja tam używam rozklekotanej pIwaty 0,2 i nie narzekam. Igłę już szlifowałem na kolanie 10 razy, dyszę przepychałem różnymi dziwnymi rzeczami i działa. Kamuflażu w 1/72 z ręki bym już chyba nie dał rady zrobić (jak była nowa to bez problemu) ale w 1/35 się sprawdza.
Malowałem duże modele 1/35 i nie widzę potrzeby posiadania czegoś z większą dyszą. Nawet chcąc pomalować na jednolity kolor duże powierzchnie wolę mieć mniejszą plamkę i od razu pocieniować model.
Całkowicie jednolity kolor to ostatnia rzecz jaką chcę uzyskać.

Miałem kiedyś jeszcze prostszy pistolecik niż ten Rafharta i miał on zasadniczą wadę - był cholernie nieekonomiczny. Do pIwaty naleję 2 krople farby i już mogę coś przycieniować, poprawić itp.
Przy pistolecie nie dość że trzeba wlać sporo do słoiczka, warstwa farby jest grubsza to jeszcze sporo leci "w gwizdek" - bo plamka duża i nie można płynnie regulować ilości farby.

Póki co uważam, że duża dysza się niezbyt przydaje, ale mam w planach model łodzi patrolowej ELCO 1/35 Italerki (jest tam kadłub długi na 70cm) więc może zmienię zdanie :)
Pozdrawiam
Przemek

Image
Awatar użytkownika
Przemek Szymczyk
 
Posty: 340
Rejestracja: Sob Maj 29, 2004 3:23 pm
Miejscowość: Gorlice


Wróć do Warsztat - lotnicze

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości