Obecny czas: Pon Kwi 21, 2014 5:39 am

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




 Strona 1 z 1 [ 11 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Model "Sovereign of the Seas" 1637, na sprzedaz (!
PostWysłany: Czw Maj 12, 2005 10:06 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Sob Wrz 27, 2003 11:09 pm
Posty: 477
Miejscowość: Glendale, California, USA
Zerknijcie tutaj:
www.old.modelarstwo.org.pl/forum/viewtopic.php?t=13572

Imponujacy model, nie tylko rozmiarami ale i zlozonoscia konstrukcji (jesli wierzyc opisowi). Przy tym wszystkim, cena niezwykle przystepna!!! A moze ktos ma na boku (bagatelka) te 20 baniek???

Szkoda tylko, ze model zbudowano tak pieczolowicie opierajac sie na starej i, okazalo sie, niescislej historycznie dokumentacji, bo zlocone dekoracje rufy sa, wedlug historykow szkutnictwa, niewlasciwie oddajacymi tamte, autentyczne.

Ja wiem tyle, ze zabudowa rufy jest zrobiona wg. ryciny Payne'a, podczas gdy za blizszy historycznej prawdzie uwaza sie dzis obraz Petera Lely pt. "Peter Pett and the Sovereign of the Seas".
Niemniej, chyle czola przed takim talentem i nakladem pracy wlozonym w ten majstersztyk!!!

PS: O ile wiem, podobne modele, tj. zbudowane w oparciu o rycine Payne'a, znajduja sie dzis w kolekcjach National Maritime Museum w Greenwich k. Londynu, oraz w muzeum morskim w Leningradzie.



_________________
"Politycy sa jak pieluchy,
musza byc czesto zmieniani
(z tego samego powodu)".
- Robin Williams

Pozdrawiam
Tomek
   
 
 Temat postu: Re: Model "Sovereign of the Seas" 1637, na sprzeda
PostWysłany: Pią Maj 13, 2005 10:59 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Nie Mar 07, 2004 7:05 pm
Posty: 724
Miejscowość: Warszawa
[quote="Tomasz Aleksinski"] A moze ktos ma na boku (bagatelka) te 20 baniek???

Widac, że mieszkasz daleko. To nie bańki, tylko tauzeny, kafle, koła ...
A ściśle to cena wynosi 6500$, czyli tyle ile za mocno przechodzony samochód.



_________________
HOLD FAST!!!!
   
 
 Temat postu:
PostWysłany: Sob Maj 14, 2005 9:02 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Czw Maj 05, 2005 9:30 pm
Posty: 25
Miejscowość: Toruń
Witam
Tu dopiero jest "superokazja" :shock: :shock: :shock:
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=51418945
Ciekawe co to za "lajba" i te "pieczolowicie" wykonane wyblinki.....



_________________
Pozdrawiam
RomekS(obolewski)
   
 
 Temat postu:
PostWysłany: Sob Maj 14, 2005 9:30 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Sob Wrz 27, 2003 11:09 pm
Posty: 477
Miejscowość: Glendale, California, USA
RomekS napisał(a):
Witam
Tu dopiero jest "superokazja" :shock: :shock: :shock:
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=51418945
Ciekawe co to za "lajba" i te "pieczolowicie" wykonane wyblinki.....


Wyglada mi to na jakis typowy model wotywny, dosc niechlujnie wykonany z jakiegos miekkiego drewna, szczegolnie olinowanie pozostawia "wiele do zyczenia"...
O ile mnie pamiec nie myli, widzialem juz gdzies na aukcji to cudactwo, czyli sprzedawcy nie udal sie go sprzedac.



_________________
"Politycy sa jak pieluchy,
musza byc czesto zmieniani
(z tego samego powodu)".
- Robin Williams

Pozdrawiam
Tomek
   
 
 Temat postu: Model "Sovereign of the Seas" 1637, na sprzedaz (!
PostWysłany: Pią Maj 20, 2005 11:28 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Sty 28, 2005 10:01 pm
Posty: 125
Miejscowość: Łódź
Mam pytanie do Tomka jaka jest właścieie prawda na temat złoceń na rzeźbach jakie zdobią okrety . Mnie też sie wydaje że złoceń aż takich nie było . Tomek jako że, intresuje się historią szkutnictwa a modele są jakby efektem ubocznym jego zaintresowań to mam nadzieję wyjasni tę kwestię w sposób jak najbardziej zbliżoną do faktów historyczych.



_________________
Pozdrawiam
Mirek Rybus
   
 
 Temat postu: Re: Model "Sovereign of the Seas" 1637, na sprzeda
PostWysłany: Sob Maj 21, 2005 2:18 am 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Sob Wrz 27, 2003 11:09 pm
Posty: 477
Miejscowość: Glendale, California, USA
Lotnik napisał(a):
Mam pytanie do Tomka jaka jest właścieie prawda na temat złoceń na rzeźbach jakie zdobią okrety . Mnie też sie wydaje że złoceń aż takich nie było . Tomek jako że, intresuje się historią szkutnictwa a modele są jakby efektem ubocznym jego zaintresowań to mam nadzieję wyjasni tę kwestię w sposób jak najbardziej zbliżoną do faktów historyczych.


Odpowiedz moja bedzie - "to zalezy!".

Generalna zasada byla taka, ze w owych czasach (XVII-XIX w) zaglowe okrety wojenne dzielily sie na dwie zasadnicze grupy. Pierwsza - okrety przeznaczone "do czarnej roboty", tzn. okrety glownej sily uderzeniowej floty, czyli dwupokladowce 70-90 dzialowe (w dzisiejszych czasach role ta pelnia chyba krazowniki) i pomniejsze jednostki pomocnicze, nieliniowe, o mniejsze sile ognia.

Druga, znacznie mniejsza grupe stanowily olbrzymy, jak np. ow angielski "Sovereign of the Seas", francuskie "Le Soleil Royal" czy "Royal Louis", hiszpanski "Santisima Trinidad" i, do pewnego stopnia starszy i mniejszy szwedzki "Wasa" (czy jak kto woli "Vasa").
Okrety tej drugiej grupy pelnily role wspolczesnych (do II wojny sw) pancernikow, czyli byly to jednostki o potwornej sile ognia i gigantycznych wagomiarach, czesto 100 czy nawet 120 i wiecej dzialach kalibru do 36 funtow, na ktorych kwatery mieli admiralowie, a czasami tez i sami monarchowie dowodzacy bitwami.
Czesto okrety te byly budowane na osobiste polecenie danego monarchy, a co za tym idzie, z jego "kasy". Praktycznie oznacza to, ze pula pieniedzy przeznaczona na budowe danego okretu, bywala nieograniczona (a przynajmniej bardzo duza). Nie szczedzono przeto wszelakich dekoracji tak, aby potem taki okret przygniatal przeciwnika samym przepychem (nie mowiac juz o sile ognia). Nie szczedzono tez drogich zlocen, czy jeszcze drozszych farb (np. francuski "Le Soleil Royal" byl obficie malowany niebieska farba (krolewska barwa Ludwika XVI) otrzymywana wowczas z naturalnego mineralu lapis lazuli, importowanego za bajonskie sumy z tropikow). W owych czasach lapis lazuli byl drozszy od zlota!!!

Angielski monarcha Karol I prawie zbankrutowal finanse W. Brytanii, przeznaczajac bajonskie sumy na dekoracje swego (najwiekszego wowczas na swiecie) liniowca "Sovereing of the Seas" (pierwszy trojpokladowiec o 100 dzialach)
Szwedzki krol Karol Gustaw postepowal podobnie ze swoim nieco mniejszym od SoS ,"Wasa", montujac na kadlubie m.in. rozliczne zlocone i malowane innymi drogimi farbami figury polskich magnatow w upokorzonych pozach przed potega szwedzkiego monarchy (okret ten byl specjalnie budowany na kampanie polska i tylko dzieki uporowi Karola (ktory zamierzal ow holenderski [plaski] kadlub przeladowac artyleria ciezkiego kalibru, mozemy dziekowac przeznaczeniu, ze "Wasa" zatonal przy wyjsciu ze sztokholmskiego portu, bo kto wie, jaki bylby final bitwy pod Oliwa w przeciwnym wypadku).
Jednoczesnie, nie zwracano wiekszej uwagi na wlasciwosci zeglowne tych, jak je nazywano - plywajacych stogow siana, powolnych i niezwrotnych ciezkich potworow. Juz bowiem sam ich wyglad mial przyprawic o strach i zwatpienie u przeciwnika.
Koniec XVIII i poczatek XIX wieku przyniosly zmiany - ograniczono fantastycznie drogie zdobienia, a skoncentrowano sie na efektywnosci okretu, tj. jego wlasciwosciom zeglarskim i sile ognia - w sumie bowiem to sa cele dla ktorych budowano te drewniane giganty. Stad, na takich okretach dekoracje pojawiaja sie juz tylko na dziobie (figura dziobowa) i rufie. Potem i to zaniknelo z czasem.

Natomiast glowna sila uderzeniowa kazdej z flot - dwupokladowce trzeciej rangi (czasem tez i drugiej), tj. 70-90 dzialowe, przewaznie nie byly budowane bezposrednio przez monarche, stad i koszt ich, sila rzeczy, musial byc nizszy.
Obfite zlocenia nie mniej rzesistych rzezb, zastepowano tu tanszymi farbami - np. we flocie francuskiej do tego celu uzywano farby zoltej. Dekoracji w postaci rzezb bylo tez znacznie mniej, uzywano tanszych i latwiej dostepnych farb, czesto farby brazowej czy czerwonej do wnetrza burt (przypominajacej dzisiejsza polska minie).
Za to zwracano coraz wieksza uwage na ksztalty i oplywowosc kaduba, jego wlasciwosci manewrowe, szybkosc i zwrotnosc jednostki (szczegolnie we flocie francuskiej).
Czesto bywalo tak, ze nowy kapitan, czy dowodca okretu, musial z wlasnej kieszeni udekorowac swoj okret. Obfitosc tych dekoracji zalezala wiec od "pekatosci" jego portfela i pragnienia podkreslenia w taki sposob waznosci jego osoby.

W podsumowaniu mozna stwierdzic, ze duzo dzisiejszych modelarzy szkutniczych, budujacych redukcyjne modele historycznych zaglowcow wojennych, przesadza w zbyt gestych zloceniach u swych modeli, podczas gdy historyczna praktyka opierala sie przede wszystkim na mozliwosciach finansowych budujacego dany okret i byla znacznie bardziej prozaiczna.

Wyjatkiem sa te, jak wspomnialem, nieliczne ogromne plywajace "stogi siana", budowane przez samych monarchow, dla ktorych okrety te stanowily bezposredni wykladnik ich potegi militarnej, a takze i finansowej.
Tamte, przypominaly przeladowane swiecidelkami choinki bozonarodzeniowe.

Swego czasu byla cala seria arcyciekawych artykulow na ten konkretnie temat w polskim periodyku "Morza, Statki i Okrety", szczegolnie autorstwa pana Krzysztofa Gerlacha. Zainteresowanych tematem goraco odsylam do tego magazynu.
Tu, z powodu ograniczenia tego medium, nakreslilem odpowiedz tylko w najwiekszym skrocie.



_________________
"Politycy sa jak pieluchy,
musza byc czesto zmieniani
(z tego samego powodu)".
- Robin Williams

Pozdrawiam
Tomek
   
 
 Temat postu:
PostWysłany: Śro Cze 08, 2005 3:18 pm 

Rejestracja: Wto Maj 31, 2005 4:29 pm
Posty: 20
Miejscowość: Ruda Śląska
Witam. Od kilku miesięcy poszukuję planów oraz wszelkiej dokumentacji tego pięknego żaglowca oczywiście mowa o "Sovereing of the Seas". I stąd moje pytanie czy ma ktoś takie materiały i może je udostępnić?
Pokryję koszty ksera i przesyłki.
Pozdrawiam.


   
 
 Temat postu:
PostWysłany: Śro Cze 08, 2005 5:52 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pon Paź 13, 2003 10:20 pm
Posty: 256
Miejscowość: Białystok
zobacz tu
http://shipmodeling.uw.hu/



_________________
Pozdr. Marek(Thrawn)
=========================
Aktualnie na warsztacie:
ImageImage
   
 
 Temat postu:
PostWysłany: Śro Cze 08, 2005 6:32 pm 

Rejestracja: Nie Cze 05, 2005 2:18 pm
Posty: 23
Miejscowość: Piotrków Tryb
Byłem i ja na tej stronie.
Czesc plików jest uszkodzona i nie da sie niektóych planow otworzyc. A szkoda np: Prins Willem ma uszkodzone pliki nr 2 oraz 3 i jak to zwylke bywa na stronach wschodnich sasiadów alerty wirusowe to norma.
A wiec ostroznie z przegladaniem jak nie masz porzadnego antivira to moga byc klopoty.
Co prawda wiekszosc planów jest ok ale mnie akurat interesuje ten model "Prins Willem" i bede zobowiazany jesli ktos posiada brakujace mi pliki jak i inne materiały na ten temat.
Pozdrawiam



_________________
O tak wojna wirtualna, ale nigdy prawdziwa to tragedia i nieszczescie.
   
 
 Temat postu: Model "Sovereign of the Seas" 1637, na sprzedaz
PostWysłany: Śro Cze 08, 2005 6:59 pm 
Awatar użytkownika

Rejestracja: Pią Sty 28, 2005 10:01 pm
Posty: 125
Miejscowość: Łódź
Plany modelu jakiego szukasz masz tu taj :

http://modelarstwoszkutnicze.com/plany.html?



_________________
Pozdrawiam
Mirek Rybus
   
 
 Temat postu:
PostWysłany: Sob Cze 11, 2005 4:19 pm 

Rejestracja: Wto Maj 31, 2005 4:29 pm
Posty: 20
Miejscowość: Ruda Śląska
Dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam.


   
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
 Strona 1 z 1 [ 11 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  

cron