Metoda traconego styropianu

Na tym forum zajmujemy się tematyką aero- i hydrodynamiki, publikacji, itp.

Re: Metoda traconego styropianu

Postprzez Piotr Piechota » Pon Gru 08, 2003 8:12 pm

Janusz Olszówka napisał(a):Widzę Piotrze że jesteś na początku drogi w zabawie z laminatami(...).Rozważ temat i zastanów się czy nie lepiej kupić gotowy kadłub koszt ok80zł,a czas zaoszczędzony przeznaczyć na budowę innych modeli (...)

Witam
Masz absolutną racje z początkiem drogi. Na początku przygody z modelarstwem robiłem aparaturę RC sam (moduły na 430Mh) ale mi przeszło - kupiłem używaną aparaturę chociaż zaczynała działać.
Z kadłubem laminatowym spróbuję. Wydaj mi się że aż tak wiele czasu nie zmarnuje jak z aparaturą. Zastanawiałem się nad gotowym kadłubem ale jak mi się uda zrobić samemu będę z siebie bardziej zadowolony. Szybowiec z balsy zrobiłem sam z planów i przy Waszej pomocy (Jerry 400)
Można również kupić ARF i przeznaczyć wolny czas na latanie - też dobre rozwiązanie.

Pozdrawiam
Piotr Piechota
p.piechota.małpka.cbidgp.pl
Awatar użytkownika
Piotr Piechota
 
Posty: 189
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 10:24 pm
Miejscowość: Mysłowice

laminat cd.

Postprzez Michał Daranowski » Wto Gru 09, 2003 4:22 pm

:D
Witam
Święte słowa jeśli jeden kadłub to lepiej kupić bo na pewno bedzie taniej , szybciej i lepiej.

Natomiast taka drobna uwaga do żywic epoksydowych:
Epidiany i Epoksydy to jest to samo!!
Żywice epidianowe [ nazwa pochodzi od rodzaju wiązania chemicznego występującego w związkach zwanych epoksydowymi]
Zakłady w Sarzynie koło Rzeszowa są producentem tych żywic i wprowadziły jako nazwę handlową "EPIDIAN"
Ogólnie podzielono żywice wg. gęstości gotowego produktu przed związaniem. Jest więc Epidian 1, Epidian 2, itd az do 6
Epidian-1 jest ciałem stałym a Epidian -5 cieczą o konsystencji miodu. Występują modyfikacje Epidianu-5 poprzez dodawanie różnego rodzaju rozpuszczalników lub bardzo rzadkich żywic .Dodaje się wtedy w nazwie produktu do cyfry "5" np. "3"[w przypadku dodania styrenu] czyli mamy Epidian 53. [ około 90% epidianu i reszta to styren]
Praktycznie do celów modelarskich jest przydatna żywica Epidian-5 i jej modyfikacje czyli Epidian -51, Epidian- 52, Epidian -53[ rozpuszcza styropian i pochodne]. Epidian 57.
Michał Ace Daranowski
Awatar użytkownika
Michał Daranowski
 
Posty: 252
Rejestracja: Pon Wrz 29, 2003 12:44 pm
Miejscowość: Kielce

Metoda traconego styropianu

Postprzez Marek Foterek » Wto Gru 09, 2003 9:29 pm

Nie zgadzam się z twierdzeniem :
Epidiany i Epoksydy to jest to samo!!

I dobrze bo dzięki temu istnieje ta strona :)

Sa to żywice o zupełnie innych właściwosciach chemicznych i mechanicznych najlepiej sprawdz na styropianie a sam się przekonasz.
Epidiany sa "starymi żywicami" kiedyś były powszechnie stosowane do budowy kadłubów jachtów w okresie królowania Gigi czy Maka obecnie stosuje się epoksydy - całkowicie inne właściwości. Ciekaw jestem co byś uzyskał stosując epidian do włókna węglowego :D Dzisiaj stosuje się bardziej szlachetne odmiany zywic epoksydowych ( drogich)

Japim napisał:

No właśnie wystarczy troche więcej czasu spędzić nad tym styropianowym kształtem zeby otrzymać kopyto, z którego można potem odbić formę.


Masz rację tylko dokładnośc uzyskana tą metodą jest szlenie pracochłonna, o wiele lepsze efekty uzyskasz stosując materiał MDF który łatwo się poddaje obróbce i jest sztywny nie podlega odkształceniom w trakcie nakładania kolejnych warstw maty szklannej i dobijania jej w celu pozbawienia pęcherzy powietrza i dokładnemu przesączeniu poszczególnych warstw nakładanego szkła. Nie żywica lecz miesznina żywicy i maty szklanej powoduje wytrzymałość. Forma musi być sztywna i odporna na zmiany np termiczne (proces żelowania) czy odkształceń (rózne grubości warstw rózny czas żelowania i dojrzewania)


Piotr zadał pytanie :

A czy tej technologi wymagana jest pompa próżniowa.


W technologiach żywicowania stosowane są pompy próżniowe tam gdzie jest możliwość i sens ich stosowania ,sama pompa to nie wszystko.
Po pierwsze jak sam zauważyłeś żywica jest cieczą leppką i gęstą , w trakcie mieszania żywicy z utwardzaczem następuje jej napowietrzanie tysiącami pęcherzyków powietrza , tego typu stan powoduje niejednorodność materii a co z tym się wiąże jej kruchość ,pozornie niby nic a w rzeczywistości ma to szalone znaczenie w póżniejszym okresie obróbki (odpryski materiału formy na ostrych krawędziach)
Pompa próżniowa powoduje wyssania tych pęcherzy po prostu widać jak uciekają z żywicy. do tego potrzebne są jeszcze dwa gatunki folii inaczej pompę zasmarujesz żywicą :!:
Sam nacisk folii powoduje usuwanie nadmiaru żywicy i uzyskanie jednorodnej materii.

Z cienkiej tkaniny szklanej 40g/m czy 20g/m w wakum robiłem folię do krycia płatów, ale to całkiem inny temat.

Ale się rozpisałem mam nadzieję że ta przydługa moja wypowiedz nie dotknęła nikogo .

Pozdrawiam Marek
Awatar użytkownika
Marek Foterek
 
Posty: 63
Rejestracja: Sob Paź 04, 2003 7:32 pm
Miejscowość: Słupsk

Cd,epoksydów

Postprzez Michał Daranowski » Wto Gru 09, 2003 9:49 pm

:D
Witam

Nie będę komentował tego typu uwag :?
Raz jeszcze piszę że :!: epoksydy i epidiany to to samo :!:

Aby nie być gołosłownym odsyłam na strone:

www.zch.sarzyna.pl/ i tam w dziale o zywicach EPOKSYDOWYCH są opisane żywice pod nazwą EPIDIANY

Serdecznie pozdrawiam
PS. [ a z zawodu jestem chemikiem i z żywicami syntetycznymi pracuje ponad 20 lat] :idea:
Michał Ace Daranowski
Awatar użytkownika
Michał Daranowski
 
Posty: 252
Rejestracja: Pon Wrz 29, 2003 12:44 pm
Miejscowość: Kielce

Metoda traconego materiału

Postprzez Marek Foterek » Wto Gru 09, 2003 10:31 pm

No cóż trochę się zagalopowałem niestety :notworthy: chylę czoła i się przyznaję do błędu niezamierzonego Michał Daranowski ma racjepo prostu pomieszały mi się żywice chodziło mi o poliestrowe a nie epoksydowe . Michale przepraszam :oops:
Dziękuję za posta na priv - Przykro mi życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Pozdrawiam Marek
Awatar użytkownika
Marek Foterek
 
Posty: 63
Rejestracja: Sob Paź 04, 2003 7:32 pm
Miejscowość: Słupsk

Cd.

Postprzez Michał Daranowski » Wto Gru 09, 2003 11:02 pm

:D
Witam raz jeszcze
Szacunek dla Ciebie :!: :!: - bo nie kazdy potrafi napisać lub powiedzieć tak jak Ty - po prostu przyznać sie do pomyłki

Pozdrawiam z DUŻYM SZACUNKIEM
Michał Ace Daranowski
Awatar użytkownika
Michał Daranowski
 
Posty: 252
Rejestracja: Pon Wrz 29, 2003 12:44 pm
Miejscowość: Kielce

Re: Metoda traconego styropianu

Postprzez Japim » Śro Gru 10, 2003 5:11 pm

Marek Foterek napisał(a):Japim napisał:
No właśnie wystarczy troche więcej czasu spędzić nad tym styropianowym kształtem zeby otrzymać kopyto, z którego można potem odbić formę.


Masz rację tylko dokładnośc uzyskana tą metodą jest szlenie pracochłonna, o wiele lepsze efekty uzyskasz stosując materiał MDF


Tylko nie rozumiem do czego chcesz używać MDFu, do kopyta? czy jako rozdzialcz połowek (nie mylić z warstwą rozdzielacza) formy?

W dobie panowania Styroduru mozna powiedziec ze konkurencyjna technika jest jeszcze zdejmowanie formy z kadlubow konstrukcyjnych (klepkowych). Nie mówie oczywiście np o modelach bądź formach wykonywanych na obrabiarkach CNC.

Jak obecnie robi sie kopyta do modeli widać dokładnie na tej stronie:
http://wb032.lerelaisinternet.com/htgb/extra330s.htm
Pozdrawiam serdecznie
Przemek 'Japim' Jakubczak
http://www.aircombat.pl
http://japim.acn.waw.pl/modelarstwo/
Awatar użytkownika
Japim
 
Posty: 116
Rejestracja: Śro Paź 01, 2003 2:02 pm
Miejscowość: Warszawa, Bemowo

Metoda traconego styropianu

Postprzez Marek Foterek » Śro Gru 10, 2003 6:21 pm

Japin przeczytaj dokładnie temat od początku a potem podawaj odnośniki :D Piotr pisze o ręcznym wykonaniu a nie o maszynach CNC czy obróbce laserowej kopyta .Można od razu było mu zaproponować zakup całego zakładu czy laboratorium. Pomiędzy kopytem a formą jest potężna różnica . Te dwie metody mają się do siebie tak jak Syrenka do Mercedesa :) To po pierwsze a po drugie żeby wykonać odbitkę w formie przez siebie wykonanej to w sumie potrzebujesz kilkakrotnie więcej materiału na wykonanie końcowego elementu. Pierwsze kopyto do budowy jachtu nawiasem mówiąc wykonałem ponad 30 lat temu. dokładnośc wykonania napewno się nie zmieniła tylko sposób ich wykonania. Jezeli widziałeś formę jednostki pływającej 9m to zapewne zwróciłeś uwagę na ilość usztywnień i czy to będziesz robił dla 1m czy dla 9m zawsze pozostaną te same zasady i praw fizyki nie zmienisz.

Pozdrawiam Marek.
We wakacje zapraszam do zakładu, bedziesz miał okazje dokładnie zobaczyć wszystkie kolejne procesy
Awatar użytkownika
Marek Foterek
 
Posty: 63
Rejestracja: Sob Paź 04, 2003 7:32 pm
Miejscowość: Słupsk

Cd

Postprzez Michał Daranowski » Czw Gru 11, 2003 12:04 pm

Witam

Dobre kopyto na bazie styropianu to faktycznie strasznie pracochłonna robota i zdarzaja się "cuda" przy robieniu formy. Mała stabilnośc na temperaturę i lotne rozpszczalniki. Podobnie, choć zdecydowanie łatwiej ze styrodurami. Używałem równierz pianek poliuretanowych [ ale nie montażowych i budowlanych bo one się nie nadają z racji niestabilności wymiarów - "pracują" przy zmianach temperatury otoczenia]
Zgadzam sie z Markiem bardzo dobrze "robi" się w MDF-ie. Osobiście polecam tzw. "płyty modelarskie" z poliuretanu spienianego metodami przemysłowymi. Są różne gęstości i grubości , niestety droga zabawa. Udało mi się nawiązać kontakt z profesjonalną firmą robiącą modele odlewnicze i odkupuje odpadki tego materiału.
Polecam - łatwość obróbki, stabilność wymiaru, łatwość klejenia i lakierowania - dobry materiał.
Swoją drogą sprzedaje to np. firma Amod z W-wy czy Proxima NTR z Bełchatowa. ale jak pisałem niestety droga zabawa.
Michał Ace Daranowski
Awatar użytkownika
Michał Daranowski
 
Posty: 252
Rejestracja: Pon Wrz 29, 2003 12:44 pm
Miejscowość: Kielce

Postprzez PiotrP_de » Sob Gru 13, 2003 12:51 am

Cześć,

kopyta do kadłubów szybowców wykonuje się u nas z reguły na zasadzie szaszłyku ;o) Na rurkę o przekroju kwadratowym lub prostokątnym nakładamy warstwy w postaci przyciętych "wręg" czy szablonów, co powiedzmy 40 - 50 mm (odstęp jest zależny od stopnia komplikacji formy) a pomiędzy "przekładki" albo ze styropianu o gramaturze 40 kg / m3 albo jak chcemy trochę mniej szpachlowania to ze Styrofamu (wyjątkowo jednorodny i twardy spieniony polistyren). Zaletą jaką mamy ttutaj, to fakt że w okolicy jest jedna z większych fabryk tego specyfiku i jej dobre nastawienie do modelarzy. Można iść i za fabryczną cenę kupić co się potrzebuje :)

Taki oszlifowany szaszłyk zostaje szpachlowany żywicą do laminowania (tą o konsystencji (prawie) wody)·zagęszczoną mikrobalonami. Szlifowanie i ponowne szpachlowanie. Gdy nie mamy żadnych dużych ubytków (które można wcześniej wypełnić doklejonym styropianem) po dwóch szlifowaniach mamy powierzchnię nadającą się do zagruntowania. Po zagruntowaniu następuje kontrola, w miarę potrzeby szpachlowanie szpachlówką dwuskładnikową pojedynczych miejsc i szpachlówką z pistoletu lub sprayu całości. Po oszlifowaniu następna warstwa pokładu. Gdy wszastko jest ok. to lakierowanie lakierem dwuskładnikowym i polerowanie kończy budowę kopyta.

Bardzo dobry opis tej technologii z ilustarcjami jest tu: http://www.swiss-composite.ch/pdf/h-giotto-intern.pdf

Gdy chcemy taki sam kadłub wykonać metodą traconego styropianu, to nie możemy używać tak pomocnych jak i przyspieszających pracę pomocniczych drewnianych wręg. W małych kadłubach (modele do powiedzmy 3 m rozpiętości), wręgi te można wycinać nawet z kartonu. Przy tej metodzie, oszczędzamy również końcowe spachlowanie i lakierowanie formy.

Natomiast przy metodzie traconego styropianu, przy większym kadłubie można się zaszlifować "na śmierć" :roll: Nasz kadlub wykonany tą metodą będzie także sporo cięższy.

Lakierowanie możemy sobie również darować gdy w naszej formie będziemy robili kadłuby bez żelkotu. Wtedy kopyto nie musi być na ostatni błysk.

Tak więc nie wiem gdzie robię tu błąd myślowy, mówiąc o stosunkowo niewielkiej różnicy robocizny przy wykonaniu kopyta i formy w stosunku do tej innej metody. Przy moich założeniach wychodzę z budowy kadłuba do 3 - 4 metrowego szybowca. Na pewno robiąc kadłubik do 1,5 m HLG sprawa wygląda zupełnie inaczej. Tak więc nie można prawdopodobnie generalizować, a zawsze oszacowywać mając przed oczyma konkretny projekt.

Jeszcze inną sprawą są koszty materiału. Forma negatywowa, to zwykle sporo i to nie taniego materiału. Chcąc uzyskać dobre efekty trzeba użyć na formę drogiej epoksydowej żywicy.

Wszystko ma więc plusy i minusy.

Pozdrawiam Piotr
Image
Awatar użytkownika
PiotrP_de
 
Posty: 477
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 7:37 am
Miejscowość: Okolice Hamburga

Postprzez Przemek N » Pią Gru 19, 2003 11:41 pm

Witam !

Może zawartość tej strony : [/url] http://marcelluswallace.free.fr/swift.html [/url] przybliży nieco technologię budowy kadłuba laminatowego .

Pozdrawiam

Przemek N
Awatar użytkownika
Przemek N
 
Posty: 7
Rejestracja: Nie Paź 05, 2003 11:56 am
Miejscowość: MYŚLENICE

metoda traconego styropianu - a ja zrobiłem taki kadłub

Postprzez doctoreW » Wto Sty 06, 2004 12:04 am

Więc po pierwsze - jak każda, ma swoje ograniczenia: nie nadaje sie na kadłuby długie i proste (np. szybowców), po co wyważać otwarte drzwi - nic nie zapewni wymaganej precyzji tak jak sztywna forma, ew. laminowanie podciśnieniowe, nie ma też sensu stosować jej w wyczynówkach i wszędzie tam, gdzie walczy się o kazdy gram. Natomiast jest swietna do zrobienia makiety o skomplikowanych kształtach (drobina precyzji przyda sie, jeśli konieczne byłoby dokładne odwzorowanie. Myślę, że idealnie nadała by się do szybkiego zrobienia floty do walk powietrznych - kopyto z pianki robi sie naprawdę błyskawicznie (mnie zajęło to z godzinkę, laminowanie kolejne dwie, trochę bawiłem się z wykończeniem - bo lubię pyliste zajęcia :lol: , w zamian masz coś niepowtarzalnego.
Akurat mnie posłużyła ta metoda do szybkiego "zagospodarowania " znalezionej w warsztacie węglowej rurki (tył kadłuba) celem stworzenia kadłuba (laminat na traconym styropianie - miejsce na aku, serwa i odbiornik, no i skrzydła do czegoś trzeba przyczepić) szybowca do już posiadanych skrzydeł rozpiętości 1,5 m. Mimo wcześniejszych obaw wszystko wyszło równo, bez zwichrzeń. Oblot - jak się zrobi pogoda. Aha, nie bawiłem się w żadne cuda - żywica poliestrowa z zestawu naprawczego do samochodów, tkanina taka jaką akurat miałem 30 g/m3, kopyto szlifowałem na "oko", pilnując tylko równoległości ścianek i zachowania wzniosu skrzydła oraz linii kadłuba - naprawdę wychodzi "samo" równo :shock:
doctoreW
 
Posty: 26
Rejestracja: Pon Sty 05, 2004 9:52 pm

Postprzez roh » Wto Sty 06, 2004 3:15 pm

Ciekaw jestem co byś uzyskał stosując epidian do włókna węglowego Dzisiaj stosuje się bardziej szlachetne odmiany zywic epoksydowych ( drogich)
[color=red]
[code][/color]

Uzyskałbym znakomitą wytrzymałosc mechaniczną z jaką można stanąć do konkurencji z żywicami typu L (tzw .niebieska) .Oczywiście Epidian 52 zaaplikowany profesjonalnie !
A czemu w takim razie nie używa sie do szybowców ?
Jest atest lotniczy na taki laminat -nie ma -to do widzenia.
Często po prostu niektóre typy żywic nie posiadają atestu lotniczego . Jak jest w szkutnictwie nie wiem ale na pewno jakaś instytucja musi się wypowiedzieć tak czy nie do jachtów ...
Modelarze natomiast spokojnie mogą używać E 52 i jedyne co zagraża to to ,że zostanie parę groszy w kieszeni.
Aktualna cena E 52 w Krakowie to 34 zł za 1 kg
Wartoby jeszcze przyglądnąć sie utwardzaczom do Epidianu. Ja już dawno wykluczyłem Z-1 z jakichkolwiek prac z Epidianami .
Używam ET.
Ostatnio edytowany przez roh, Czw Sty 08, 2004 7:24 am, edytowano w sumie 1 raz
roh
 
Posty: 418
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 7:50 am

Postprzez Winiacz » Wto Sty 06, 2004 6:14 pm

Używam Epidianu 53 praktycznie do wszystkiego co laminuję :shock:
Głównie dla tego że ta żywica jest tania i w miarę dosępna.
Niezgdzam sie że ta żywica topi styropian!!
Wykonałem na tej żywicy kilkanaście płatów i stateczników na styropianie i nigdy nietopiło!! W przeciwieństwie do żywicy z zestawów naprawczych do aut :cry:
Wiecie jak jest????
Jest cięrzko, a ja jestem dyslektykiem jak by coś
Winiacz
 
Posty: 50
Rejestracja: Wto Gru 09, 2003 9:10 pm
Miejscowość: zewsząd:)

Postprzez Michał Daranowski » Wto Sty 06, 2004 9:06 pm

:D
Witam
Polcecam podaną wcześniej stronę Sarzyny z kartami technicznymi składu mieszneki o nazwie Epidian E-53.
A jeśli można wiedzieć to czym "kryłes " styropianowe rdzenie płatów :?:

Pozdrawiam :!:
[ nie jestem dyslektykiem, ale robię błędy]
Michał Ace Daranowski
Awatar użytkownika
Michał Daranowski
 
Posty: 252
Rejestracja: Pon Wrz 29, 2003 12:44 pm
Miejscowość: Kielce

PoprzedniaNastępna

Wróć do Pozostałe zagadnienia RC

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości