Strona 1 z 2

docieranie silnika

PostWysłany: Pią Kwi 30, 2004 10:33 am
przez jurek v.kakadu
Jestem modelarzem z odzysku ze starymi jak świat doświadczeniami w zakresie silników samozapłonowych.
Obecnie jestem w trakcie docierania MDS'a 40.
Czy to jest normalne że silnik zimny odpala bez problemów a jak jest gorący to są duże problemy z jego uruchomieniem :?: :?:

PostWysłany: Sob Maj 01, 2004 7:01 am
przez Michał Kuc
ja w moim MVVSie mam na odwrót. (no - zimny odpala za drugim razem ;) Nie wiem czym to jest spowodowane, bo też dopiero się uczę :)

PostWysłany: Sob Maj 01, 2004 12:03 pm
przez Viroos
podobnie mam z silnikami ENYA :) super silniki ale jak sa gorace lub bardzo cieple zapomnij o odpaleniu :)

PostWysłany: Sob Maj 01, 2004 9:09 pm
przez jurek v.kakadu
No to fajnie, jak polata się troche to,znaczy do wyczerpania zbiornika to można się położyc bykiem na trawce i poczekać aż silnik ostygnie :evil: :evil:

PostWysłany: Sob Maj 01, 2004 11:01 pm
przez Viroos
nie koniecznie :)) nie zalamuj sie
w locie przeciez powietrze oplywajace studzi znaczaco silnik
w moim przypadku jakies 10 min i mozna fruwac :)
ta przerwa pozwala zatankowac ;)

pozdrawiam

PostWysłany: Nie Maj 02, 2004 8:09 am
przez KrzysiekPe
Goracy/cieply silnik mozna bez problemu odpalic rozrusznikiem.

PostWysłany: Nie Maj 02, 2004 11:39 am
przez Piotr Piechota
Troch obok tematu.
Jaka powinna być temperatura silnika przy pierwszym docieraniu na postoju (os max .40LA). Jak to kontrolować ?
Instrukcja podaje że pierwszy zbiornik należy wypalić na ziemi (na bogatej mieszance)- czy robić przerwy ?

Pozdrawiam

PostWysłany: Nie Maj 02, 2004 7:24 pm
przez jurek v.kakadu
Ja pierwszy zbiornik spaliłem w pięciu sześciu podejściach zaczynając od bardzo bogatej mieszanki. Po każdym zatrzymaniu silnika kontrolowałem temperature na dotyk, głowica była gorąca ale skóra nie skwierczała ;o)

PostWysłany: Wto Maj 04, 2004 6:07 pm
przez Piotr Piechota
jurek v.kakadu napisał(a):(...). Po każdym zatrzymaniu silnika kontrolowałem temperature na dotyk, głowica była gorąca ale skóra nie skwierczała ;o)


A tak w stopniach Celsjusza to ile - mogę mierzyć termoparą z miernika uniwersalnego.

Pozdrawiam

PostWysłany: Śro Maj 05, 2004 1:45 pm
przez jurek v.kakadu
Nie mam pojęcia ale chyba poniżej 100 st.C :idea:

PostWysłany: Sob Maj 08, 2004 2:46 pm
przez Tomasz Gębala
...mierniki uniwersalne... termopary... :roll: Wot technika...

Mnie mówiono zawsze, że jak pośliniony palec przyłożony do głowicy silnika nie robi "psssst" to znaczy, ze temp. jest OK. ;o)

PostWysłany: Sob Maj 08, 2004 3:27 pm
przez qrdl
jurek v.kakadu napisał(a):No to fajnie, jak polata się troche to,znaczy do wyczerpania zbiornika to można się położyc bykiem na trawce i poczekać aż silnik ostygnie :evil: :evil:


Ja nie byłbym na Twoim miejscu takim pesymistą... chyba, że potrafisz lądować pod nogi albo do ręki. A jeśli jesteś początkujący, to pewnie będziesz miał dużo czasu na przemyślenia podczas spacerków po model :-) Z naprawdę gorącym silnikiem, to chyba raczej możesz mieć problemy w warunkach laboratoryjnych, tj. docierania, zabawy w węszenie spalin, odpalanie dla przyjemności, etc. heheh. Wówczas w momencie kiedy zgaśnie, od razu kręcisz, żeby zaskoczył.... a na lotnisku nawet 2-3 minutki przerwy (pójście po model, zatankowanie, sprawdzenie czy nic się nie stało, napicie się czegoś z wrażenia :lol: , etc) wystarczą żeby silnik przestał być gorący w stopniu utrudniającym odpalanie..

pozdrawiam,
qrdl

PostWysłany: Czw Maj 13, 2004 2:22 pm
przez Gmeracz
Piotr Piechota napisał(a):Jaka powinna być temperatura silnika przy pierwszym docieraniu na postoju (os max .40LA). Jak to kontrolować ?
Instrukcja podaje że pierwszy zbiornik należy wypalić na ziemi (na bogatej mieszance)- czy robić przerwy ?


Temperaturę można bardzo łatwo obserwować za pomocą... śliny.
Obśliń palucha, a nim głowicę. Jeżeli ślina nie wrze, to jest oki.
Poza tym ja zawsze docieram silniki 2-suwowe tak, że zalewam na 20% olejowym paliwie silnik tak, aby wszedł w 4-takt (czyli poprostu pierdział), na pełnej przepustnicy, wtedy pluje z gaźnika paliwem - dobre smarowanie i chłodzenie.
Najpierw pół - 1 minutę, potem coraz dłużej, WYSTUDZAJĄC silnik za każdym razem.
Po pierwszym zbiorniku pierdzenia, na drugim robisz już chwilowe przygazówki, najpierw przykręcając na kilka sekund paliwo, aby wszedł w 2-takt, po czym zalewasz, przykręcasz itd. Po paru takich przygazówkach gasisz i studzisz. Powtarzasz cykl kilka razy aż zaobserwujesz, że silnik przestaje przerywać po przykręceniu paliwa. To oznaka wstępnego dotarcia.
Trzeci zbiornik można zrobić tak, że wbijasz dwa wkrętaki w glebę blokując podwozie, zapalasz silnik i co jakiś czas robisz przygazówkę, później pierdzenie i przygazówkę (aparaturą).

Tak ogólnie można to opisać. Oczywiście, w międzyczasie na 1 i 2 zbiorniku kontrolujesz temp. głowicy na ślinę, żeby jej tylko nie przegrzać.

PostWysłany: Czw Maj 13, 2004 3:15 pm
przez Heyoan
To jeszcze ja dopiszę się z pytaniem, jako że dotarłem ostatnio swój pierwszy silnik spalinowy (OS46FX). Zrobiłem to mniej więcej tak, jak pisał Gmeracz. Pierwszy zbiornik wypaliłem całkowicie go zalewając. Cały czas w czterotakcie w przypadku wysokich obrotów. Cały czas też sprawdzałem ręką temp. głowicy, która była nawet nie gorąca tylko ciepła.
Przy drugim zbiorniku ograniczyłem nieco mieszankę. i chwilami wchodziłem w dwutakt ale pilnwałem cały czas przepustnicy aby głowicę można było swobodnie dotykać ręką. Wypaliłem jeszcze trzeci zbiornik, tym razem już cały na dwutakcie pilnując jedynie przepustnicą aby temperatura była "dotykalna". Ależ on ma moc :)
Moje pytanie brzmi: Co dalej?
Rozumiem, że na kolejnym zbiorniku mogę już wykonać oblot? Co z temperaturą? Czy już teraz nie ma ona znaczenia, czy też nie należy latać na pełnym gazie przez jakiś czas? Czy zmniejszyć ilość oleju w paliwie czy jeszcze dalej stosować 20%?

PostWysłany: Sob Maj 15, 2004 12:11 pm
przez Nielot
Witam.Docieranie ważna sprawa ale nie wspomnieliście koledzy o kilku cwancykach technicznych.Silniki mOs te mniejsze są konstrukcją tzw.ABC
czyli aluminium (tlok) brąz (cylinder) i chrom powleczona pow. cylindra.Ksztalt tulei cylindrowej stożkowy zbieżny ku górze (te silniki zacinają się w górnym martwym punkcie)jak są zimne czyli jak są docierane na zbyt bogatych mieszankach to nie osiągają temp.właściwej do odprostowania cylindra do ksztaltu walca i proces docierania nie przebiega właściwie , natomiast pierścieniowce tak,palimy na bogatych mieszankach stopniowo dobierać obciążenie :lol: