[G] Od podstaw - Delfin Karol 120mm

Relacje warsztatowe z budowy modeli figur.

Postprzez Piotr Czyz » Nie Mar 20, 2005 4:12 pm

No, jeśli takie figurki rozdajesz, to jak pisał Maciej, czas konczyc...

Dzis pytanie :D, czym wygładzasz fałdy? Jakiś tajny materiał czy wełna stalowa? I pytanie dodatkowe: w jakis sposób robisz takie piękne fałdy. Czy:
a) w bloku miliputa wygniatasz
b) robisz plachetkę cienkiego miliputa i to naciągasz na szkielet?

Pełen uznania dla fałd i tego helikoptera
Image
Piotr Czyz
Dobry Duch PWM
 
Posty: 631
Rejestracja: Pią Sty 30, 2004 11:29 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez klejac » Nie Mar 20, 2005 8:14 pm

Dzięki Ci Mistrzu Pabelo za te kilka zdań niszczących zawiść i zazdrość. Powinny zostać wydrukowane i pojawić się w logo forum. Oczywiście jest to tylko moje subiektywne zdanie, starego wiekiem,młodego starzem lepiacza.
Dzięki także za tę deklarację pomocy. Nie wiem tylko czy wiesz co robisz. Jak potrafią młodzi adepci zamęczać, może powiedzieć ci kolega Nadredaktor Koncerz, którego wyzyskuje jak tylko potrafię.
Co do Twoich figurek mam tylko jedno pytanie: Ile lat dochodziłeś do takich efektów.?
Pytam bo nie wiem czy dożyję :lol: 3
Pozdro
Jacek
Awatar użytkownika
klejac
 
Posty: 204
Rejestracja: Wto Paź 12, 2004 12:50 pm
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Pabelo40 » Nie Mar 20, 2005 11:42 pm

Generalnie robienie fałd wygląda tak: najpierw sylwetka z patyków oblepiona poxiliną, następnie rysuję ołówkiem jak teoretycznie chcę żeby się ułożyły, następnie nakładam milliputa i od razu krztałtuję główne fałdy, jak stwardnieje wałkuję milliputa w krztałcie cygara(taka długa glista) przylepiam w żądane miejsce i szpatułką "zjeżdżam krawędzie" żeby utworzyło całość z resztą ale było wypukłe. Zauważ że ubranie fałduje na zewnątrz i nie jest możliwe żeby wpiło się w ciało (to ważne)
Poleruję po prostu papierem ściernym. 220 później 600 ale koniecznie na materiale bo musi napiąć się na palcu. Inaczej będziesz zdzierał niepożądane miejsca. 600 na materiale nie ma więc trzeba potargać na malutkie kawałki. Papier ma przewagę nad wełną ponieważ oprucz polerowania tworzy "taflę" a wełna wypoleruje ale będą nierówności.

Dzięki Jacek
Jeżeli moja pomoc mogłaby chociaż jednego odciągnąć od narkotyków albo czapki kominiarki to nie będę żałował czasu.
Ta figurka jest trzecią którą zrobiłem od podstaw. W sumie było ich może siedem. Dużo natomiast wcześniej przerabiałem, zmieniałem sylwetki itp.
Pamiętaj że apetyt rośnie w marę jedzenia i zawsze będziesz chciał lepiej. Najpierw zadbasz o anatomię i szczegóły a później to będzie za mało i będziesz szukał ekspresji a to jest najważniejsze w figurce. U mnie namiastka ekspresji pokazała się dopiero w Tuscanie.
Jeżeli mogę zaproponować to weź gotową figurkę (ale ekspresyjną) i zrób taką samą. Możesz w innej skali. To jest najlepsza nauka. Jak zrobisz takich kilka to nabierzesz pozytywnych manier a później samo poleci.
Popatrz na figurki Billa Horana u niego one żyją a w sumie mało szczegółów. Jak patrzę na te to mam dreszcze.
http://www.metalsofhonour.com/index.php ... y=65&hit=1
Powodzenia
P
Awatar użytkownika
Pabelo40
 
Posty: 165
Rejestracja: Śro Maj 12, 2004 10:24 pm
Miejscowość: Kraków

Postprzez Koncerz » Pon Mar 21, 2005 7:57 am

A ja bym prosił uprzejnie o przepis na lepienie dłoni i twarzy, najlepiej oczywiscie jak będziesz coś rzeźbił, czyli -przy okazji.Czy robisz paluch po paluchu czy jak ?
Awatar użytkownika
Koncerz
 
Posty: 458
Rejestracja: Wto Wrz 30, 2003 7:18 am
Miejscowość: Warszawa

Postprzez Wiesław Średnicki » Wto Mar 22, 2005 12:23 pm

Pochwalić "MUSZĘ INACZEJ SIĘ UDUSZĘ" szczęka by mi opadła gdyby nie to iż dawno ją sobie podwiązałem bandażem. Uważam iż ta druga figurka jest DOSKONALSZA ale to co Ty zrobiłeś z kropierzem to już mistrzostwo!!!
Podsumowując w wyniku tego co zobaczyłem robię się coraz mniejszy (co nie oznacza iż zniknę z forum całkowicie).
Możesz liczyć na mały ołtarzyk z kadzidłem u mnie w domu.
Pozdrawiam OJCA REDAKTORA :mrgreen: :mrgreen: .
Awatar użytkownika
Wiesław Średnicki
 
Posty: 133
Rejestracja: Śro Wrz 01, 2004 5:50 pm
Miejscowość: Gdańsk

Postprzez viltianus » Wto Mar 22, 2005 1:11 pm

No tak. Jak na to patrzę, to... to jest właśnie to, co chciałabym robić, a NIE UMIEM. Więc zazdrość mnie niniejszym zżera i podziw, i szacunek.
Teraz będę siedzieć i się na delfina gapić jak sroka w gnat, a powinnam ciężko pracować. Ech.
Awatar użytkownika
viltianus
 
Posty: 220
Rejestracja: Wto Wrz 30, 2003 10:30 am
Miejscowość: Trójmiasto

Poprzednia

Wróć do Warsztat - figurki

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 6 gości