Pierwsza figurka żywiczna

Relacje warsztatowe z budowy modeli figur.

Pierwsza figurka żywiczna

Postprzez Mikołaj Wawer » Sob Wrz 02, 2006 9:45 am

Kupiłęm ostatnio pierwszą żywiczną figurke . I pojawił się też pierwszy problem a chodzi o oddzielenie tych prostokątnych klocków od wlaściwej figurki . Słyszałem pare technik oddzielenia właśnie tych klocków i sprubowałem je oddzielić poprzez wyciećiu ich na gorąco . Podgrzałem norzyk ale niestyty pierwsza polegla zapalniczka i sie przetopiła a nóż nawet sie porzadnie nie rozgrzał . Postanowiłem więc zmienić grot w lutownicy na mniejszy drucik i przetopić sobie droge. Niestety teperatura była za wysoka i żywica zaczeła sie palić na szczeście nie uszkodziało właściwego elenetu tylko go opaliło sadzą . Jakie znacie techniki dobrego odcięcia tychrze klocków . Słyszałem o gorącej wodzie ale jaka ma być jej temepratura . Wrząca czy taka żeby można bylo właorzyć rękę ?? Proszę o pomoc :!:
Image
Awatar użytkownika
Mikołaj Wawer
 
Posty: 482
Rejestracja: Sob Lip 30, 2005 8:25 pm
Miejscowość: Gdańsk

Postprzez Tomasz Zieliński » Sob Wrz 02, 2006 10:35 am

Cześć

Prostokątne bloczki odcinam piłką włosową.
Piłka jest do kupienia w sklepach modelarskich i z figurkami do gier bitewnych.

Miejsce łączenia bloczka z elementem dobrze jest naciąć z każdej strony na przykład: szyję i bloczek odcinam "dookoła".
Po nacięciu, troszkę z każdej strony odcinam element o bloczka.

Piłka może ustawić się skośnie do góry i w elemencie może powstać wtedy stożkowate zagłębienie, miej to na uwadze.

I warto podczas przecinania kierować ostrze na bloczek niż na element.

Zaopatrz się w papiery ścierne o numerach, od 400 do 1500, po naklejeniu na klocki przydadzą się do szlifowania i polerowania.

Powodzenia
Tomek
...
Tomasz Zieliński
 
Posty: 308
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 8:28 am
Miejscowość: Białystok

Postprzez Przemek Szymczyk » Sob Wrz 02, 2006 11:15 am

Możesz podgrzać klocek wlewowy (nie w miejscu łączenia z figurką, ale "od zewnętrznej" strony) obok płomienia świecy (lepiej obok niż nad - mniejsze ryzyko zapalenia) i odcinać nożykiem wąski plasterek po plasterku.
Pozdrawiam
Przemek

Image
Awatar użytkownika
Przemek Szymczyk
 
Posty: 340
Rejestracja: Sob Maj 29, 2004 2:23 pm
Miejscowość: Gorlice

Postprzez Paweł Leszczyński » Sob Wrz 02, 2006 11:18 am

Źle zrozumiałeś, nie masz podgrzewać elementu tnącego tylko element który tniesz, czyli żywiczne elementy figurki. podgrzej je np. żarówka lub w gorącej wodzie 80 C chyba starczy. Waro zaopatrzyć się w piłkę modlarską :
http://www.jadarhobby.waw.pl/advanced_s ... button.y=0
bardzo pomocna przy cieciu żywic.
Awatar użytkownika
Paweł Leszczyński
 
Posty: 1122
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 12:00 pm
Miejscowość: Olesno

Postprzez Mikołaj Wawer » Sob Wrz 02, 2006 11:24 am

no ok to z podgrzewaniem obok świeczki bardziej mi się podoba . Ale jak ja naprzykład teraz robie głowę to czy jak obok tego płomienia przystawie to mi sie cała twarz nie rozpuści ??? Jeżeli nie to za co najlepiej mam trzymać ? Za szyje i wkleić tam wykałaczke ta jak w plastikach ??
Ps. Nożyk posiadam
Image
Ps.2 A tak wyglądają te moje eksperymenty
Image
Image
Awatar użytkownika
Mikołaj Wawer
 
Posty: 482
Rejestracja: Sob Lip 30, 2005 8:25 pm
Miejscowość: Gdańsk

Postprzez Mikołaj Wawer » Wto Wrz 05, 2006 6:55 am

Działa!!!. Tylko mała uwaga dla osób, które pierwszy raz w życiu tną żywice. Żywica po włożeniu do gorącej wody ok. 80-100 C wyglądem i kruchością nic się nie zmienia, jak się dotnie palcem nie wyczujemy żadnych zmian. Lecz gdy przyłożymy ostrze i pociągniemy w zamierzonym miejscu cięcia żywica lekko się przetnie, nie znowuż obrazu na pół tylko tak jak podobnej grubości plastik. I tu uwaga żywica nie jest wcale taka krucha, obrabia się ją świetnie. Bardzo polecam ją wszystkim niezdecydowanym i tym, którzy robią plastiki.
Image
Awatar użytkownika
Mikołaj Wawer
 
Posty: 482
Rejestracja: Sob Lip 30, 2005 8:25 pm
Miejscowość: Gdańsk

Postprzez Tomasz Dzieciątkowski » Wto Wrz 05, 2006 7:34 am

Pierwsza metoda :arrow: droższa, ale chyba łatwiejsza to kupienie najtańszej miniwiertarki/bormaszyny w supermarkecie (ok. 30-40 zł) i dokupienie do niej trzpienia i tarczy tnącej. Zestaw taki tnie żywicę jak masło.
Zalety: po dodaniu do bormaszyny jeszcze kilku frezów masz na lata doskonały zestaw do działania z żywicą.
Wady: przy cięciu pyli się niemiłosiernie. Trzeba zakładać maseczkę przeciwpyłową, bo pył jest potencjalnie rakotwórczy :(

Druga metoda :arrow: maksymalnie prosta - elementem wlewowym dotykamy do żarówki 100W na kilkadziesiąt sekund. Po tym czasie żywica zmięknie i możemy ją po plasterku ścinać ostrzem noża. W tym przypadku polecam noże do tapet.
Image
Do you wanna dance?
Awatar użytkownika
Tomasz Dzieciątkowski
 
Posty: 528
Rejestracja: Wto Lip 26, 2005 1:13 pm
Miejscowość: Warszawa - Klub Modelarstwa Redukcyjnego "Śmigiełko"

Postprzez Kamil Feliks Sztarbała » Wto Wrz 05, 2006 8:30 am

Tomasz Dzieciątkowski napisał(a): kupienie najtańszej miniwiertarki/bormaszyny w supermarkecie (ok. 30-40 zł) i dokupienie do niej trzpienia i tarczy tnącej. Zestaw taki tnie żywicę jak masło.


jak masło z zamrażalnika..

taka bormaszynka ma jednak za słaby silnik i przy cieniutkich wlewach owszem, radzi sobie genialnie, ale skutecznosc znika gdy tarca tnąca zanuza sie całkowiecie w żywice.
nie to, zeby wspomniane narzedzie nie było przydatne.. ale cięcie nim żywicy jest nie mniej czasochłonne i pracochłonne co cięcie piłą żyletkową

prawda jest taka, ze najskuteczniejsza jest piłka włosowa, tylko nie potrafie pojac komplikacji jakie wprowadza tomeczek do prostego procesu rżnięcia.. chyba ze to jakas tajemna metoda, skuteczna tylko podczas pełni księzyca

a swoją drogą, akurat taką kostke jak ta pokazana na zdjeciu to ja bym najzwyvzajniej w swiecie odłamał, a reszte wyrównał skalpelem. zresztą z mniejszymi kostkami w odlewach żywicznych zawsze poostepuje podobnie, albo odłamuje, albo odcinam obcęgami a potem ostatecznie obrabiam skalpelem
Image

Idzie Grześ przez wieś, worek porad niesie, jak mu przypierdolę to się nie podniesie.
Awatar użytkownika
Kamil Feliks Sztarbała
 
Posty: 3477
Rejestracja: Wto Paź 07, 2003 11:02 pm
Miejscowość: No Man's Land

Postprzez Tomasz Dzieciątkowski » Wto Wrz 05, 2006 10:50 am

Kamil Feliks Sztarbała napisał(a):taka bormaszynka ma jednak za słaby silnik i przy cieniutkich wlewach owszem, radzi sobie genialnie, ale skutecznosc znika gdy tarca tnąca zanuza sie całkowiecie w żywice.

Kamilu, moja starutka i przechodzona Toya z supermerketu nadaje się do tego świetnie, nie mówiąc o nowym Dremelu ;o) Poza tym promień małej tarczy tnącej to ok. 10 mm, a dużej 15 mm - nie spotkałem się jeszcze z kostką wlewową, której takie narzędzie nie dałoby rady.
Choć oczywiście nie mam nic do zarzucenia metodzie piłki włosowej.
Image
Do you wanna dance?
Awatar użytkownika
Tomasz Dzieciątkowski
 
Posty: 528
Rejestracja: Wto Lip 26, 2005 1:13 pm
Miejscowość: Warszawa - Klub Modelarstwa Redukcyjnego "Śmigiełko"

Postprzez Kamil Feliks Sztarbała » Wto Wrz 05, 2006 11:44 am

Tomasz Dzieciątkowski napisał(a):nie spotkałem się jeszcze z kostką wlewową, której takie narzędzie nie dałoby rady.


duza 120 przepołowiona w pasie i zaczynają sie schody.. a mniejsze wlewy- tak jak pisałem wczesniej, albo odciac kleszczami abo odłamac.. delikatniejsze mozna ciac piłką zyletkową- jezeli sam element na kostce jest na tyle delikatny ze mógł by ulec uszkodzeniu przy barbarzynskich metodach obróbki



Choć oczywiście nie mam nic do zarzucenia metodzie piłki włosowej.


tnie szybciej, łatwiej, znacznie lepiej nadaje sie do cięcia tworzywa, mniej brudzi mimo wszystko:>

ja jednak pozostane przy teorii w praktyke wcielonej, ze do cięcia służy piła a wiertarka do wiercenia, frezowania i toczenia
Image

Idzie Grześ przez wieś, worek porad niesie, jak mu przypierdolę to się nie podniesie.
Awatar użytkownika
Kamil Feliks Sztarbała
 
Posty: 3477
Rejestracja: Wto Paź 07, 2003 11:02 pm
Miejscowość: No Man's Land


Wróć do Warsztat - figurki

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości