Strona 1 z 1

Pilot USAF

PostWysłany: Wto Sie 29, 2006 5:54 pm
przez gluciooo
Robię ilota USAF verlindena. Oceńcie jak mi idze ;o) cos ten aparat troche pod pomarańczowił jego twarz :?

Image
Image

PostWysłany: Wto Sie 29, 2006 6:11 pm
przez Jacek Spychalski
Skóra fajnie wyszła , spodnie bardziej "musztardowe" to spadochronowe portki M42 .
Generalnie fajnie

J

PostWysłany: Wto Sie 29, 2006 9:54 pm
przez Tomasz Madyś
Oj kurtezczka i buciki ekstra strazsznie mi sie podobaja. Mozesz napisac jak je pomalowales tak krok po kroku bede wdzieczny.

PostWysłany: Śro Sie 30, 2006 11:38 am
przez gluciooo
humbrol 186 potem bierzesz raw umber olejną i cieniujesz (nakładasz trochę w zagłebienie i rozsmarowujesz tak jak cien sie układa) i juz

PostWysłany: Śro Sie 30, 2006 4:20 pm
przez gluciooo
trochę poprawiłem i domalowałem ale jeszcze troche ;o) i jak teraz??

Image
Image
Image
Image

PostWysłany: Śro Sie 30, 2006 4:30 pm
przez Jacek Spychalski
Całkiem Fajnie Ci to wychodzi , dodaj trochę rozjaśnień na twarzy , bo wygląda trochę za ciemno i sztucznie.
Zobacz jak wygląda kolor portek http://www.motion-picture-props.com/m42%20set.JPG

Jacek

PostWysłany: Śro Sie 30, 2006 4:37 pm
przez gluciooo
Dzięki Jacku za foto lecz myśle że je zostawie tak jak jest taki jakby sentyment i trochę lenistwo ;o)

Co do twarzy to wypracowalem sobie taki kolor i możesz mi wierzyć że w rzeczywistości jest ok.Prezentuje sie świetnie :D

Ale dzięki za uwage co do twarzy :)

pozdrawiam

PostWysłany: Śro Sie 30, 2006 4:46 pm
przez Jacek Spychalski
Nie no jasne , każdy robi tak jak mu sie podoba .
Ważne że masz z tego frajdę i widać postęp w Twoich pracach.


Pozdrawiam

Jacek

PostWysłany: Nie Wrz 03, 2006 12:03 am
przez Grzegorz Czwartosz
Czy ten pilot to niby USAAF, czy USAF? Bo raczej wygląda na II w.ś.?

Strasznie wszystkich przepraszam, ale gość z Verlindena, który opracowywał tę figurkę to chyba sam jest pilotem nie latającym w masce tlenowej powyżej 3 tys. m i dlatego coś ma z głową nie tak. Przecież ta figurka to jest jakaś kompletna aberracja umysłowa.

Po ponad 30 latach zajmowania się takim tematem jeszcze nie widziałem USAAF-owca w deficytowych butach spadochroniarskich (z wyjątkiem paru cwaniaków-pilotów szybowcowych, ale ta figurka to chyba nie taki pilot?). Tak samo spodnie spadochroniarskie M1942 - rzeźbiarz tej figurki pomylił je z podobnymi spodniami HBT 2nd Pattern albo 3rd Pattern używanymi w USAAF tak samo, jak w lądówce. Ładownica na pasie - komplete wariactwo, bo najbardziej to ona jest podobna do ładownicy od karabinku M1. A co to w ogóle ma być za pas - jakiś taki zwężony Sam Browne? Szkoda, że nie widać, czy on tam ma kaburę M1916? Jeśli tak, to moje gratulacje dla tego rzeźbiarza od siedmiu boleści. Mógł to zrobić tylko ktoś, kto w życiu nie przypiął sobie pasa z tą kaburą i nie zobaczył jak się w tym siedzi nawet na krześle, a co dopiero w fotelu lotniczym i w uprzęży spadochronowej. Zamiast dać tej figurce lotniczą naramienną kaburę M3, albo M7, albo (jak bardzo często w USAAF) kaburę naramienną typu policyjnego kupowaną prywatnie przez załogi lotnicze, to dał rzeźbiarz kaburę lądówki.

A może to niby ma być pilot szybowcowy po ostrym handlu ze spadochroniarzami? Albo mistrz pokera, który puścił spadochroniarzy w gaciach? Reasumując: To nie jest figurka pilota, lecz spadochroniarza US Army w lotniczej kurtce skórzanej A-2, których to kurtek spadochroniarze w ograniczonych ilościach używali. Jest to groteskowa figurka spadochroniarza w wypożyczonej czapce USAAF. Nawet jednak ta czapka „crusher” bliższa jest załogom bombowym USAAF, niż rzekomym pilotom myśliwskim tej formacji.

Kogoś naprawdę nieźle pogięło z tą figurką, Raczej ona jest do historycznego kabaretu. Przepraszam za popsucie humorów, ale nie wytrzymałem, bo są jakieś granice radosnej twórczości i to jeszcze w przypadku tak drogiej firmy. Nie piszę oczywiście o wykonaniu. Skóra na przykład - mistrzostwo świata, brawo.

PostWysłany: Nie Wrz 03, 2006 2:26 pm
przez gluciooo
http://www.verlinden-productions.com/vp ... /0487.html

to ciekawe bo na pudełku piisze USAF a na stronie USAAF

to jak ci piloci wyglądali?? :P :D

PostWysłany: Nie Wrz 03, 2006 2:58 pm
przez Tomasz Dzieciątkowski
Grzegorz Czwartosz napisał(a):Strasznie wszystkich przepraszam, ale gość z Verlindena, który opracowywał tę figurkę to chyba sam jest pilotem nie latającym w masce tlenowej powyżej 3 tys. m i dlatego coś ma z głową nie tak. Przecież ta figurka to jest jakaś kompletna aberracja umysłowa.

Grzegorz - to nie pierwsza i nie ostatnia pomyłka w wykonaniu tej firmy. Imię figurkowych błędów Verlindena we wszystkich skalach brzmi legion :( Do tego zazwyczaj jeszcze mają paskudne, spanielowate gęby...

:arrow: gluciooo: może zmień głowę na taką w furażerce i rzeczywiście przerób klienta na spadochroniarza?

PostWysłany: Nie Wrz 03, 2006 7:49 pm
przez gluciooo
no z glową to pomysle jak bede miał hajs

ale nie zdawałem sobie sprawy ze robie figurke tak po****

pozdrawiam

PostWysłany: Pon Wrz 04, 2006 9:45 am
przez Grzegorz Czwartosz
Tomasz Dzieciątkowski napisał(a):
Grzegorz Czwartosz napisał(a):Strasznie wszystkich przepraszam, ale gość z Verlindena, który opracowywał tę figurkę to chyba sam jest pilotem nie latającym w masce tlenowej powyżej 3 tys. m i dlatego coś ma z głową nie tak. Przecież ta figurka to jest jakaś kompletna aberracja umysłowa.

Grzegorz - to nie pierwsza i nie ostatnia pomyłka w wykonaniu tej firmy. Imię figurkowych błędów Verlindena we wszystkich skalach brzmi legion :( Do tego zazwyczaj jeszcze mają paskudne, spanielowate gęby...

:arrow: gluciooo: może zmień głowę na taką w furażerce i rzeczywiście przerób klienta na spadochroniarza?

Gluciu - Tomuś ma rację. Właśnie to samo miałem napisać. Facet, który to wyrzeźbił z USAAF miał tyle wspólnego, że chyba dostał w głowę śmigłem samolotu USAAF. To jest po prostu spadochroniarz w wersji garnizonowej w szpanerskiej kurtce A-2, bo na froncie tych kurtek nie używali, mieli tylko na szpan.

Jeśli chcesz mieć naprawdę historyczną figurkę to przerób głowę. Zeszlifuj czapkę "crushera" i daj mu furażerkę wojsk lądowych a wówczas masz naprawdę świetną figurkę. Trzeba by jeszcze tylko skorygować kształt ładownicy, żeby bardziej przypominała ładownicę M1918 do pistolet, no i coś zrobić z tym kowbojskim pasem - raczej upodobnić go do pasa M1936.

Ale w takim stanie, jak teraz, to jest niestety historyczny kabaret. :shock:


Co złego - to nie ja! :lol: To tylko takie rady dobrego wujka. :P

Pozdrowienia 8-)

G.

PostWysłany: Pon Wrz 04, 2006 10:16 am
przez Jacek Spychalski
Grzegorz i Tomek , macie rację ze ta figurka jest mocno "Hollywoodzka"
"delikatnie rzecz ujmując" . Jednak kolega jest początkujący i dość zaawansowane przeróbki mundurowe to jeszcze nie ten level modelarski.
Dlatego wypowiedziałem się odnośnie samego malowania w"zastanej sytuacji"
Co do samej figurki (pomijając samą "mundurówkę") to jeszcze zobaczcie jakie chłopina ma "kopnięte"proporcje ciała .
Niestety ale wiele figurek Verlindena to totalne SF .

Pozdrawiam

Jacek