Strona 1 z 1

Farba odchodzi z taśmą

PostWysłany: Śro Lut 24, 2010 7:16 pm
przez Diobeu
Witam
Mam pytanie do rozważenia. Model Revella, pryśnięty podkładem Humbrola, podkład zmatowiony, na to emalia Model Master, wszystko ładnie, maskuję potrzebne elementy taśmą Tamiya, która jest super, przy jej odrywaniu odchodzi mi lakier do plastiku!
Jedyne co mi przychodzi do głowy to za mało rozcieńczony podkład jak nim malowałem. Macie jakieś pomysły jak tego uniknąć w przyszłości? Mam matowić plastik? Nigdy mi się to nie zdarzało, do plastiku emalie trzymały bardzo dobrze.
Czy linię wodną da radę zamaskować Maskolem? (model Queen Mary 2, dość długi) Niby jest tam wypukły występ więc można do niego dorównać, ale czy ktoś tego próbował czy jednak grozi mi nierówna linia? Nie chciałbym się namalować Maskolem i w efekcie zepsuć sobie model.
Będę wdzięczy za wszelkie sugestie.

PostWysłany: Śro Lut 24, 2010 8:09 pm
przez Mac Eyka
Rozumiem, że odłazi wszystko do dna znaczy się plastiku.
Można zrobić tak, odtłuścić plastik ludwikiem czy czym tam.
Do maskowania możesz użyć taśmy papierowej, maskującej, takiej żółto-szarej. Do kupienia w sklepie budowlano-narzędziowy-takim właśnie.
Taką taśmę przed przyklejeniem należy po przyklejać do własnego ubrania, na przykład spodni na, no wiesz gdzie.
Chodzi o to, żeby zmniejszyła się przyczepność kleju.
No i wtedy powinno być oki.
Choć z drugiej strony mi pod Tamijtaśmą farba nie odłaziła.

PostWysłany: Śro Lut 24, 2010 8:18 pm
przez Biskup
Ja obstawiam, że źle przygotowana powierzchnia była poza tym warto taśmę zdejmować tak by tworzyła literkę U. Znaczy żeby w trakcie zdejmowania wywijała się na drugą stronie w tedy nie ciągnie się za farbę i zmniejsza prawdopodobieństwo jej zerwania. No i ważne by zdejmować zanim farba wyschnie (ta ostatnia warstwa, do której maskowaliśmy).
Pozdrawiam
Łukasz

PostWysłany: Śro Lut 24, 2010 9:02 pm
przez Diobeu
Dzięki, panowie, wychodzi mi na to, że nałożyły się dwie rzeczy:
1. Prawdopodobnie źle odtłuszczona powierzchnia, no dobra, właściwie to prawie w ogóle nie odtłuszczona, spłukana wodą i przetarta czystą ręką pod bieżącą wodą - to mój ogromny błąd, którego już oczywiście nie naprawię bo cały kadłub jest pomalowany.
2. Odrywanie nie stosując zasady litery U :) Szczerze mówiąc sam ją odkryłem kiedyś i tak właśnie odklejam, tym razem oklejałem dosłownie kawałeczek taśmą o dł. ok. 1 cm pod którą była jeszcze folia na kawałku, pociągnąłem za folię na szybko i poszło pod kątem 90 stopni do powierzchni.

Pozostaje modlić się, że na całej długości kadłuba, gdzie będę oklejał będzie lepiej trzymać, a miejsce oderwane, cóż, muszę zaprawić kolorem i przeszlifować.
Właśnie zacząłem test, pomalowałem tym kolorem kawałek pudełka, jutro przeszlifuję połowę, prysnę bezbarwnym i zobaczę czy widać różnicę.
Wydaje mi się, że nie będzie widać.

EDIT: nie widać różnicy. Pomalowałem to pudełko celowo niedobrze, to znaczy położyłem farbę bardzo nierówno, w jednym baaaardzo dużo, gdzie indziej mało, jeszcze to w części przeszlifowałem, po pokryciu lakierem IDEA satynowym nie widać różnicy, ale się cieszę!