Co to znaczy:"Dobry zestaw"?

Tu dyskutujemy na temat technik stosowanych w modelarstwie redukcyjnym

Postprzez Noiser » Nie Sty 18, 2004 9:04 pm

Dla mnie najważniejsze cechy dobrego modelu to :

1. Dostępność
2. Jakość odlewów- dokładnośc odzworowania detali
3.Zgodnośc z dokumentacją .

Cechy te odnoszą się do figur 120 mm :D .
Awatar użytkownika
Noiser
 
Posty: 22
Rejestracja: Pią Gru 26, 2003 4:55 pm
Miejscowość: Skierniewice

Postprzez Panzer » Pon Sty 19, 2004 8:15 am

1. Detale, detale, detale
2. Mozliwość waloryzacji
3. Zgodność z dokumentacją techniczną i zdjęciową
Pozdrawiam,
Radek Rzeszotarski

Tylko 1/72:
Hummel "Clausewitz" - Dragon - burty
CV-33 - DOC Models - cieniowanie i wash
Renault R-35 - RPM - wózki jezdne
Fokker D.VIII/E.V - Roden - skorupa kadłuba
Awatar użytkownika
Panzer
 
Posty: 841
Rejestracja: Pon Wrz 29, 2003 2:26 pm
Miejscowość: Tychy

Postprzez Tomek Obrębski » Pon Sty 19, 2004 9:50 am

1. Typ samolotu - jak wiadomo niektóre produkowane są jedynie przez 1-2 firmy :(
2. Ilość detali - oczywiście jeśli jest to jedyny model to nie ma co wybrzydzać
3. Cena - choć wiadomo, że jesteśmy w stanie dać za nasz ukochany, upatrzony model bardzo dużo ;o), a nawet więcej :lol:
Pozdrawiam,
Tomek
http://www.plastikowe.pl
Awatar użytkownika
Tomek Obrębski
 
Posty: 93
Rejestracja: Wto Wrz 30, 2003 9:20 am
Miejscowość: Gdańsk

Postprzez michael » Pon Sty 19, 2004 11:06 am

michael dzięki mam okazje kupić ten modelik u mnie w mieście (nie wiedziałem że jest aż taki dobry) za 37 zł.

To chyba całkiem tanio


Ja za swojego dałem 25zł :-)
Jakbyś się wahał tu masz recenzje:

http://www.model-news.com/xyjpm/re04619/re04619.htm

http://www.fortunecity.com/meltingpot/p ... revell.htm

Ja gorąco polecam bo to są zmniejszone 1:32 modele :D .
Aha ja mam wersją Gr.1 , IDS i ECR mają troche mniej części.

SORRY ŻE ODCHODZĘ OD TEMATU
Michał
Grupa Tomcatsky
Awatar użytkownika
michael
 
Posty: 255
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 12:32 pm
Miejscowość: Bydgoszcz

Postprzez Lestat » Pon Sty 19, 2004 1:27 pm

Guma napisał(a):sorki dałem 4 cechy :oops:
można wykluczyć cene :lol:


no jesli wykluczyłeś cene, to jeden taki znam :)
Piotr "Lestat" Puchowski
Darts Zone / Plastik 1/48
Awatar użytkownika
Lestat
 
Posty: 632
Rejestracja: Pon Wrz 29, 2003 9:16 am
Miejscowość: Łódź

Postprzez Aleksander Zielony » Pon Sty 19, 2004 8:55 pm

1.Miodność tematu, coś czego jeszcze nie ma, lub było ale spaprane.
2.Jakość wyprasek (nadlewki, niedolewki, jamy skurczowe, ślady po wypychaczach itd.)
3.Dokładność spasowania, czyli ile kilo szpachli potrzeba !!!!
Tak wiele modeli, tak mało czasu!!
Awatar użytkownika
Aleksander Zielony
 
Posty: 124
Rejestracja: Pon Wrz 29, 2003 8:16 pm
Miejscowość: Bytom

Postprzez Kamil Feliks Sztarbała » Pon Sty 19, 2004 11:11 pm

Jak dla mnie :
ilosc czesci (wliczajac waloryzacje)- i zarazem ich jakosc
atrakcyjnosc tematu
dopasowanie czesci- czyliu tak zwana sklejalnosc
Image

Idzie Grześ przez wieś, worek porad niesie, jak mu przypierdolę to się nie podniesie.
Awatar użytkownika
Kamil Feliks Sztarbała
 
Posty: 3477
Rejestracja: Wto Paź 07, 2003 11:02 pm
Miejscowość: No Man's Land

Postprzez Piotrek Gmurczyk » Wto Sty 20, 2004 8:03 am

Po tej serii wypowiedzi mozna juz sformułować jakieś wnioski i tak:

- zdecydowanie najistotniejszą sprawą jest jakość wyprasek (w prawie każdej wypowiedzi przedstawione jest właśnie takie oczekiwanie, w dodatku na pierwszym miejscu)

- prawie tak samo ważna jest tzw. "składalność", czyli szpachlowanie i pasowanie to "bolący ząb" plastikowców

- następną cechą podnoszącą (wg. powyższej sondy) atrakcyjność zestawów jest jak największe "rozdetalowanie" modelu

- cena, tu wszyscy oczywiście woleli by żeby było taniej, ale i tak w wiekszości "płaczą i płacą". Ciekawe jaki byłby wybór gdyby do kupienia były dwa grosze (mniej "składalne" itp.) modele i jeden lepszy?

- unikalność nie jest jakąś szczególnie pożądaną cechą (w kazdym razie "statystycznie"), czyli spitfire'y, mustangi, 109 i 190 zawsze znajda nabywców

- sporym (dla mnie ) zaskoczeniem jest stosunkowo mała liczba postulatów o zgodność modeli z dokumentacją, czyżby tak mało osób zwracało na to uwagę? Proponuje zatem porównanie pierwszej lepszej tamigawy z planami (lub nawet zwykłe zmierzenie i porównanie wyników z danymi technicznymi) a zdziwieniu nie będzie końca

Reasumując, Firmy tamiyo i hasegawo-podobne mogą spać spokojnie, mpm-y, clasiki itp. powinny zmienic repertuar a w to mijsce zdecydownie poprawić techologię produkcji i projekty wyprasek, nawet kosztem oryginalności modeli. Ceny można jeszcze spokojnie windować w górę, większość i tak kupi.

p.s. Oczywiście moja wypowiedż i zawarte w niej wnioski należy traktować ze stosownym przymrużeniem oka
Piotrek Gmurczyk
 

Postprzez Panzer » Wto Sty 20, 2004 8:14 am

sporym (dla mnie ) zaskoczeniem jest stosunkowo mała liczba postulatów o zgodność modeli z dokumentacją, czyżby tak mało osób zwracało na to uwagę? Proponuje zatem porównanie pierwszej lepszej tamigawy z planami (lub nawet zwykłe zmierzenie i porównanie wyników z danymi technicznymi) a zdziwieniu nie będzie końca


Ujmę to tak: jeżeli kupiony przeze mnie Panzer IV Ausf. G w 1/72 bedzie miał wiele dobrze wykonanych detali i mozliwość dalszej waloryzacji, a okaże się, że Schurzen są o 1 mm za krótkie to... ja to mam w tym na czym właśnie siedzę...
Pozdrawiam,
Radek Rzeszotarski

Tylko 1/72:
Hummel "Clausewitz" - Dragon - burty
CV-33 - DOC Models - cieniowanie i wash
Renault R-35 - RPM - wózki jezdne
Fokker D.VIII/E.V - Roden - skorupa kadłuba
Awatar użytkownika
Panzer
 
Posty: 841
Rejestracja: Pon Wrz 29, 2003 2:26 pm
Miejscowość: Tychy

Postprzez Szarak » Wto Sty 20, 2004 8:43 am

Dla mnie zgodnosc wymiarowa z orginalem az tak bardzo sie nie liczy, bo na dobra sprawe modele sklejam dla przyjemnosci a i tak nikt po zlozeniu go nie bedzie przecie mierzyl czy brauje mu 1mm z tej czy tamtej strony. Jak dla mnie taka dbalosc o szczegoly to bezsens - rozumie dopracowywanie szczegolow typu kabiny, uzbrojenie itp. bo sam sie czyms takim zajmuje, ale jesli mowa o zgodnosci wymiarowej, to i tak tego na polce wsrod innych modeli nie bedzie widac ;)
Liberate Tutemet Ex Infernis
Szarak
 
Posty: 67
Rejestracja: Wto Lis 18, 2003 5:00 pm
Miejscowość: Katowice

Postprzez Pit » Wto Sty 20, 2004 11:49 am

Szarak napisał(a):Dla mnie zgodnosc wymiarowa z orginalem az tak bardzo sie nie liczy, bo na dobra sprawe modele sklejam dla przyjemnosci a i tak nikt po zlozeniu go nie bedzie przecie mierzyl czy brauje mu 1mm z tej czy tamtej strony. Jak dla mnie taka dbalosc o szczegoly to bezsens - rozumie dopracowywanie szczegolow typu kabiny, uzbrojenie itp. bo sam sie czyms takim zajmuje, ale jesli mowa o zgodnosci wymiarowej, to i tak tego na polce wsrod innych modeli nie bedzie widac ;)


Sporo w tym racji, ale tylko dla tych co nie będą później krzyczeć, że robią modele redukcyjne. Ja bynajmniej się z tym zgadzam, bo dla mnie również modelerstwo ma być przede wszystkim źródłem przyjemności z robienia czegoś kreatywnego. Zamartwianiem się o szczegóły i wymiary powinien się zająć producent zestawu (szczególnie, że kosi za to niemałe pieniądze ;o) ).

pzdr, Pit
Piotrek Suska (lepiacz-lestatysta)
Na warsztacie: Me-262 A-1a, Trumpeter, 1:32; Horten Ho 229 V3, Revell, 1:72.
Awatar użytkownika
Pit
 
Posty: 625
Rejestracja: Pon Sty 05, 2004 11:37 am
Miejscowość: Rybnik

Postprzez Pawel Zabza » Śro Sty 21, 2004 1:36 am

Przy okazji tej 'ankiety', to rezultaty przypomnialy mi filozfie p. Tamiya Sr., opisana w jego ksiazce. Model najpierw ma sie dobrze sklejac, a potem jak najlepiej 'udawac' pierwowzor. W ramach tego 'udawania', to jak projektujac model jakiegos samochodu 'dokladnie' rezultat im sie nie podobal, to swiadomie obnizyli zawieszenie, zeby 'lepiej wygladal' - ale o ile wiem to nie jest regula, przynajmniej w 'nie-samochodach'.

W ogole to Tamiya przywiazywal duza wage do dokladnosci wymiarowej i liczby detali. Przy modelu Porsche 911 kupil prawdziwe Porsche, ktore rozebral do najdrobniejszej srubki; jak przeczytal w gazecie, ze Izraelczycy zdobyli Syryjskie czy Egipskie T-55 (-62?), to natychmiast wsiadl w samolot i polecial robic zdjecia. Najczestszym problemem Tamiyi jest raczej nieco bezmyslne kopiowanie tego co jest w muzeum, dzieki czemu dostalismy D-9 ze zlym smiglem i skrzydlem czy latke po przestrzelinie na Beau (chyba). Ale na moj gust to sa z reguly detale, powazne wpadki zdarzaja im sie w miare rzadko.


Piotrek Gmurczyk napisał(a):Proponuje zatem porównanie pierwszej lepszej tamigawy z planami (lub nawet zwykłe zmierzenie i porównanie wyników z danymi technicznymi) a zdziwieniu nie będzie końca


Z ta 'pierwsza lepsza' to przesadzasz. Z detalami jest roznie ale bryly sa na moj gust z reguly poprawne, a nie z reguly do kitu; tzn. pomijajac jakies starocie.



Piotrek Gmurczyk napisał(a):Reasumując, Firmy tamiyo i hasegawo-podobne mogą spać spokojnie, mpm-y, clasiki itp. powinny zmienic repertuar a w to mijsce zdecydownie poprawić techologię produkcji i projekty wyprasek, nawet kosztem oryginalności modeli.


Modeli MPMu to nie kojarze, ale CA mam mnostwo i niektore sa obarczone widocznymi bledami wymiarowymi; np. Defiant, C.200, CR.42, G.55, Battle... Byc moze w przypadku takich bardziej ezoterycznych tematow trudniej o porzadna dokumentacje, ale jak dostaje model ktory sie kiepsko skleja, to niech choc wymiary ma dobre. W przeciwnym razie przypomina mi sie jeden z braci ze Spiacej Krolewny wg. Mleczki - 'nie tylko glupi i brzydki ale i kawal drania' ;o).
A - i CA nie sa tanie.

Nie zebym sie burzyl przeciw np. niektorym Airfixom czy Monogramom, ktore sa porzadne wymiarowo tylko bez detali. Natomiast nie wydaje mi sie, zeby te najbardziej znane firmy robily modele gorsze wymiarowo niz te mniej znane. Przynajmniej jesli chodzi o samoloty 1/48.

Pozdrawiam,
Pawel
Awatar użytkownika
Pawel Zabza
 
Posty: 164
Rejestracja: Czw Sty 15, 2004 6:59 pm

Postprzez Piotrek Gmurczyk » Śro Sty 21, 2004 6:28 am

Pawel Zabza napisał(a):Z ta 'pierwsza lepsza' to przesadzasz. Z detalami jest roznie ale bryly sa na moj gust z reguly poprawne, a nie z reguly do kitu; tzn. pomijajac jakies starocie.


Jasne że przesadzam, ale to głównie dlatego że zdziwiło mnie troszkę takie minimalne zainteresowanie tą poprawnością wymiarowo-kształtową, na rzecz składalności

Pawel Zabza napisał(a):Nie zebym sie burzyl przeciw np. niektorym Airfixom czy Monogramom, ktore sa porzadne wymiarowo tylko bez detali. Natomiast nie wydaje mi sie, zeby te najbardziej znane firmy robily modele gorsze wymiarowo niz te mniej znane. Przynajmniej jesli chodzi o samoloty 1/48.


Wymiarowo pewnie nie gorsze, ale z oryginalnością to już chyba troszke gorzej? W lotnictwie 1/48 raczej trudno wybrać coś naprawdę unikalnego w ofercie Tam czy Hase (tzn. Tamiya chyba ma jednak bogatszą ofertę). Defiantowi z CA można naprawdę wiele wybaczyć ponieważ jest jeden jedyny (chyba?) w tej skali na świecie, podobnie jak Battle. "Rama" w 1/48 też poza MPM nie występuje, przecież samolot raczej nie "niszowy". No i to oczywiście rzecz gustu oczywiście , ale ja naprawde wolę kupić np. "Mosquita" z Airfixa niz z Tamiyi (reszta starczy na parę żywic, jakąś blaszkę i trunek do celebracji w/w zakupów)

p.s. A co jest "nie tak" z tym "Defiantem" z CA? Przymierzałem go do "Planów Modelarskich" no i może nie jest jakiś super idealny ale nie odbiega też rażąco od wielu innych modeli?
Piotrek Gmurczyk
 

Postprzez Pawel Zabza » Śro Sty 21, 2004 5:48 pm

Piotrek Gmurczyk napisał(a):Wymiarowo pewnie nie gorsze, ale z oryginalnością to już chyba troszke gorzej? W lotnictwie 1/48 raczej trudno wybrać coś naprawdę unikalnego w ofercie Tam czy Hase (tzn. Tamiya chyba ma jednak bogatszą ofertę).
Moze i tak, ale taki jest przeciez popyt. Robiac tylko Mustangi, 109 i 190 mozna miec zajecie do konca zycia z racji wielosci kamuflazy i oznakowan; dorzuc jeszcze Spity i naprawde jest co robic.


Tamiya robi od czasu do czasu calkiem 'dziwne' rzeczy - D.520, Seiran, Swordfish; zreszta Rex, Do-335, 219, Betty czy Dinah takie calkiem oklepane nie sa. Mam nadzieje, ze to sie nie zmieni :).


Piotrek Gmurczyk napisał(a):Defiantowi z CA można naprawdę wiele wybaczyć ponieważ jest jeden jedyny (chyba?) w tej skali na świecie, podobnie jak Battle. "Rama" w 1/48 też poza MPM nie występuje, przecież samolot raczej nie "niszowy".
No zaraz - jak cos ma byc 'po pierwsze dokladne' to dlaczego mozna cos wybaczac? Klopoty z dopasowaniem czesci, przeskalowane wnetrza - owszem, ale zly ksztalt? Ja i tak poslusznie kupuje CA, ale ktos powinien kiedys tupnac noga ;o).
Co to jest "rama" (spytal niesmialo)?


Piotrek Gmurczyk napisał(a):No i to oczywiście rzecz gustu oczywiście , ale ja naprawde wolę kupić np. "Mosquita" z Airfixa niz z Tamiyi (reszta starczy na parę żywic, jakąś blaszkę i trunek do celebracji w/w zakupów)
Czy gusta Ci sie zmieniaja? Myslalem, ze nie uzywasz zywic / blach. Nie czepiam sie - pytam z ciekawosci.


Piotrek Gmurczyk napisał(a):p.s. A co jest "nie tak" z tym "Defiantem" z CA? Przymierzałem go do "Planów Modelarskich" no i może nie jest jakiś super idealny ale nie odbiega też rażąco od wielu innych modeli?
Kadlub w przekrojach jest kiepski. Przod ma pokopany i kadlub z tylu jest za gruby. Wyglada bardziej jak Defiant niz np. Hurricane, ale jak porownasz ze zdjeciami to sie spytasz dlaczego ten Defiant taki dziwny. Wznios skrzydel jest tez nie taki, ale powiedzmy ze to latwo poprawic. CA odgraza sie od jakiegos czasu, ze zrobia go od nowa. Podobnie jak G.55.

Pozdrawiam,
Pawel
Awatar użytkownika
Pawel Zabza
 
Posty: 164
Rejestracja: Czw Sty 15, 2004 6:59 pm

Postprzez Piotrek Gmurczyk » Śro Sty 21, 2004 6:36 pm

Pawel Zabza napisał(a):Robiac tylko Mustangi, 109 i 190 mozna miec zajecie do konca zycia z racji wielosci kamuflazy i oznakowan; dorzuc jeszcze Spity i naprawde jest co robic.


Tak, ale pod warunkiem że to malowanie stanowi dla kogoś cloue programu, dla mnie akurat niekoniecznie. Szkoda że nie pojawił się (i pewnie nie pojawi bardzo długo) 190S, 109G-12, albo nawet Spitfire 19 (o UTI czy T9 nawet nie śmiem pomarzyć)

Pawel Zabza napisał(a):Co to jest "rama" (spytal niesmialo)?.


Fw-189A, takie określenie spotyka się nawet często (fakt, ze głównie w literaturze rosyjsko-języcznej), chyba nawet częściej niż "UHU"


Pawel Zabza napisał(a):Czy gusta Ci sie zmieniaja? Myslalem, ze nie uzywasz zywic / blach. Nie czepiam sie - pytam z ciekawosci.


Bynajmniej, gusta pozostały takie jakie były, ale zawsze uważałem że "wroga należy dokładnie poznać", dlatego kupuje i czasem używam i blachy i żywice

pozdrawiam
Piotrek Gmurczyk
 

PoprzedniaNastępna

Wróć do Modelarstwo redukcyjne - plastik

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Majestic-12 [Bot] oraz 2 gości

cron