Wywar a'la krecik albo ćóś innego

Tu dyskutujemy na temat technik stosowanych w modelarstwie redukcyjnym

Wywar a'la krecik albo ćóś innego

Postprzez _iceboy » Śro Gru 17, 2003 3:11 pm

Witam,... właśnie przyniusł mi tata z pracy do dokończenia Phantoma Revell 1/72 (taki czerwony :P) no i jestem w szoku... chyba pobil syn ojca :twisted: i niestety niewyobrażam sobie żeby siedzenia w kokpicie nie były pomalowane i takie duperele :(... więć proszę was bardzo o instrukcję jak model uratować ... ile czego z czym i gdzie kupić ....


pozdrawam

p.s
a i w czym ;)
-------------------------------------------------
Warsztat:
ASK 21 1/32
Awatar użytkownika
_iceboy
 
Posty: 615
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 2:03 pm
Miejscowość: Konin

Postprzez Artur » Śro Gru 17, 2003 6:52 pm

Jeśli do zmycia całego modelu to polecam specyfik Kret (wsyp pełną nakrętke na miedniczke i rozpuść w cieplej wodzie, możesz też wrzucić kabinke nie zje jej Kret) do przepychania rur ale w granulkach, natomiast do miejscowego zmywania tylko zmywacz do akryli firmy Wamod
:lol:
Artur Domański
Awatar użytkownika
Artur
 
Posty: 459
Rejestracja: Pon Wrz 29, 2003 7:50 am
Miejscowość: Kielce

Postprzez _iceboy » Śro Gru 17, 2003 7:01 pm

Artur napisał:
Jeśli do zmycia całego modelu to polecam specyfik Kret (wsyp pełną nakrętke na miedniczke i rozpuść w cieplej wodzie, możesz też wrzucić kabinke nie zje jej Kret) do przepychania rur ale w granulkach, natomiast do miejscowego zmywania tylko zmywacz do akryli firmy Wamod





kurde artur żeby tylko ... ja chce żeby się rozkleił cąły model . rozłożenie do częśći w ramkach :twisted: a czy ufaflanie od kleja też zniknie??
a można bliżej o tym kreciku?? ile go wsypać do jakiej ilości wody i czy dotykać ?? :oops: :oops: :D

pozdrawiam
-------------------------------------------------
Warsztat:
ASK 21 1/32
Awatar użytkownika
_iceboy
 
Posty: 615
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 2:03 pm
Miejscowość: Konin

Postprzez Artur » Śro Gru 17, 2003 7:06 pm

Wsyp czubatą nakrętke do ciepłej wody tak gdzieś na jakieś 5l wody, rozmieszaj patyczkiem urwanym z drwnianego drzewa :lol: i włóż model do roztworu. Może leżeć długo im dłużej tym więcej cześci się odklei.
PRACUJ W RĘKAWICZKACH BO CI ŁAPY ZEŻRE
Artur Domański
Awatar użytkownika
Artur
 
Posty: 459
Rejestracja: Pon Wrz 29, 2003 7:50 am
Miejscowość: Kielce

Postprzez Piotrek Gmurczyk » Śro Gru 17, 2003 8:08 pm

Żaden krecik czy inny żrący syf. Kup płyn hamulcowy na stacji benzynowej, płyn nie śmierdzi, nie wyżera oczu skóry czy płuc a działa znacznie szybciej i skuteczniej (podobno jest rakotwórczy? ale podejrzewam że nie bardziej niż spacer po ulicy większego miasta lub używanie telefonu komórkowego)
Piotrek Gmurczyk
 

Postprzez Aleksander Zielony » Śro Gru 17, 2003 9:26 pm

Piotrek Gmurczyk napisał(a):Żaden krecik czy inny żrący syf. Kup płyn hamulcowy na stacji benzynowej, płyn nie śmierdzi, nie wyżera oczu skóry czy płuc a działa znacznie szybciej i skuteczniej (podobno jest rakotwórczy? ale podejrzewam że nie bardziej niż spacer po ulicy większego miasta lub używanie telefonu komórkowego)


No tak iceboy nie słuchaj ich bo obydwaj mają rację :lol: . Ja korzystam z Kreta i jemu pochodnych (soda kaustyczna do kupienia w POCh-u). Ale chcę zwrócić uwagę na płyn hamulcowy ponoć skuteczny, osobiście nie ćwiczyłem, tylko że to jest również Swiństwo jakich mało (pracuję w warsztacie samochodowym) więc i z jednym i drugim pracuj w rękawiczkach (gumowych :P ) bo jak nie to po ręcach będziesz miał. Acha i nie wdychaj gazu wydobywającego się przy rozpuszczaniu Kreta bo ci płucka uciekną. A Piotrkowi nie życzę kropli hamulcówki w oku, wiem,przeżyłem bliskie spotkania z okulistą i tydzień bycia piratem z opaską.
Tak wiele modeli, tak mało czasu!!
Awatar użytkownika
Aleksander Zielony
 
Posty: 124
Rejestracja: Pon Wrz 29, 2003 8:16 pm
Miejscowość: Bytom

Postprzez _iceboy » Śro Gru 17, 2003 9:57 pm

no to chyba kupie wiadro i krecik i w piwnicy poeksperymentuje :))

pozdrawiam
-------------------------------------------------
Warsztat:
ASK 21 1/32
Awatar użytkownika
_iceboy
 
Posty: 615
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 2:03 pm
Miejscowość: Konin

Postprzez Burbon » Śro Gru 17, 2003 10:38 pm

1.Pamiętaj chemiku młody, wlewaj zawsze kwas do wody!

2. Kret to takie żarłoczne stworzonko, które bardzo lubi trawić związki organiczne. A więc tak jak już Artur napisał GUMOWE RĘKAWICZKI no i jeszcze coś do zakrycia ust.

3. Słyszałem, że płyn hamulcowy wpływa na trwałość plastiku-staje się kruchy. Puki co polecam Kreta albo zmywacz Wamod, ale on chyba nie za bardzo rusza klej, a przecież o to Ci właśnie chodzi _iceboy, prawda? :P
Na warsztacie:
1. Blohm und Voss BV 222 1/72 Revell + scratchbuilt
2. Fw-190 D9 1/72 Aca + Part + scratchbuilt

Maciej "Burbon" Paluch
Awatar użytkownika
Burbon
 
Posty: 74
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 4:11 pm
Miejscowość: Lublin

Postprzez Piotrek Gmurczyk » Czw Gru 18, 2003 7:24 am

Burbon napisał(a):1.Pamiętaj chemiku młody, wlewaj zawsze kwas do wody!


Bardzo celna uwaga, tyle tylko że to co powstaje z "krecikopodobnych" to zasada...

Burbon napisał(a):3. Słyszałem, że płyn hamulcowy wpływa na trwałość plastiku-staje się kruchy. Puki co polecam Kreta albo zmywacz Wamod, ale on chyba nie za bardzo rusza klej, a przecież o to Ci właśnie chodzi _iceboy, prawda? :P


Sam używałem i krecikopodobnych i płynu hamulcowego i różnychh zmywaczy do akryli (vide zmywacz wamodu) i moim zdaniem płyn hamulcowy (używam zielonego) sprawdza się najlepiej (zmywanie farby jest nieco gorsze niż zmywacza ale jest dużo tańszy), jest także najbezpiecznejszy. Nie znaczy to wcale że jest wogóle obojętny dla ludzkiego organizmu, ale zmywacza też bym nie pił ani sobie do oczu nie zakraplał (dla porównania krecika nie trzeba nawet dotykać żeby się zatruć a farbą radzi sobie dużo gorzej). Nigdy też nie zuważyłem jakiegoś zgubnego wpływu na plastik, natomiast w przypadku kreta czy zmywacza jest duże prawdopodobieństwo że elementy przeźroczyste zrobią się matowe lub "mleczne". Co do kreta to istnieje jeszcze inne niebezpieczeństwo dla modelu (i nie tylko), otóż podczas ropuszczania rośnie bardzo temperatura roztworu także po rozpuszczeniu należy odczekać aż całość wystygnie bo inaczej cześci modelu wrzucone do niego mogą się nieco uplastycznić. to samo dotyczy naczynie w którym przygotowuje się roztwór. Na koniec jeszcze jedno, wszystkie te specyfiki słabo rozpuszczają farbę białą zwłaszcza błyszczącą (najlepiej zmywacz, krecik właściwie wcale)
Piotrek Gmurczyk
 

Postprzez Klima1 » Czw Gru 18, 2003 10:33 am

Piotrek Gmurczyk napisał(a):
Burbon napisał(a):1.Pamiętaj chemiku młody, wlewaj zawsze kwas do wody!


Bardzo celna uwaga, tyle tylko że to co powstaje z "krecikopodobnych" to zasada...


Z zasadami zasada jest podobna. Chociaż nie wiem, jakie są typowe gęstości. Na wszelki wypadek trzeba zachować szczeólną ostrożność.
pozdrawiam,
Klima
Awatar użytkownika
Klima1
 
Posty: 162
Rejestracja: Nie Paź 05, 2003 11:20 pm
Miejscowość: Poznań i bliższe i dalsze okolice.

Postprzez Kamil Feliks Sztarbała » Czw Gru 18, 2003 10:38 am

ja kiedys moczyłem model w benzynie ekstrakcyjnej.. farba złaziła, ale plastik po dłuzszym moczeniu zriobił sie nico kruchy i jakis taki .. delikatny- to najlepsze słowo. A co do walki z kretem, to zauwazyłem, ze dużo lepsze efekty niz top-inie w roztworze daje energiczne miszanie modelem wspomnianego roztworu- ja brałem elementy w duze szczypce metalowe i mieszałem w słoju.. farba złaziła od razu- spływała jak plakatówka po wsadzeniu8 do ciepłej wody. Acz mama swiadomosc, ze nie zawsze ten pomysł jest do zrwalizowania, choćb y ze wzgledu na gabaryty modelu.
pozdrawiam
kamil
Image

Idzie Grześ przez wieś, worek porad niesie, jak mu przypierdolę to się nie podniesie.
Awatar użytkownika
Kamil Feliks Sztarbała
 
Posty: 3477
Rejestracja: Wto Paź 07, 2003 11:02 pm
Miejscowość: No Man's Land

Postprzez Artur » Czw Gru 18, 2003 12:09 pm

Piotrek Gmurczyk napisał(a):
Burbon napisał(a):1.Pamiętaj chemiku młody, wlewaj zawsze kwas do wody!


Bardzo celna uwaga, tyle tylko że to co powstaje z "krecikopodobnych" to zasada...

Burbon napisał(a):3. Słyszałem, że płyn hamulcowy wpływa na trwałość plastiku-staje się kruchy. Puki co polecam Kreta albo zmywacz Wamod, ale on chyba nie za bardzo rusza klej, a przecież o to Ci właśnie chodzi _iceboy, prawda? :P


Sam używałem i krecikopodobnych i płynu hamulcowego i różnychh zmywaczy do akryli (vide zmywacz wamodu) i moim zdaniem płyn hamulcowy (używam zielonego) sprawdza się najlepiej (zmywanie farby jest nieco gorsze niż zmywacza ale jest dużo tańszy), jest także najbezpiecznejszy. Nie znaczy to wcale że jest wogóle obojętny dla ludzkiego organizmu, ale zmywacza też bym nie pił ani sobie do oczu nie zakraplał (dla porównania krecika nie trzeba nawet dotykać żeby się zatruć a farbą radzi sobie dużo gorzej). Nigdy też nie zuważyłem jakiegoś zgubnego wpływu na plastik, natomiast w przypadku kreta czy zmywacza jest duże prawdopodobieństwo że elementy przeźroczyste zrobią się matowe lub "mleczne". Co do kreta to istnieje jeszcze inne niebezpieczeństwo dla modelu (i nie tylko), otóż podczas ropuszczania rośnie bardzo temperatura roztworu także po rozpuszczeniu należy odczekać aż całość wystygnie bo inaczej cześci modelu wrzucone do niego mogą się nieco uplastycznić. to samo dotyczy naczynie w którym przygotowuje się roztwór. Na koniec jeszcze jedno, wszystkie te specyfiki słabo rozpuszczają farbę białą zwłaszcza błyszczącą (najlepiej zmywacz, krecik właściwie wcale)

1. Kret nie zmatawia powierzchni przeźroczystych
2. Po tygodniowym moczeniu w roztworze Kreta model uległ rozklejeniu na czynniki pierwsze :lol:
3. Temperatura jaka powstaje w wyniku rozpuszczanie Kreta w wodzie nie ma żadnego wpływu na wypraski (sprawdziłem i daje gwarancje), pod warunkiem że będzie to Kret naszej rodzimej produkcji.
Znajomy użył Kreta niemieckiego i model delikatnie mówiąc odwrócił się na drugą stronę (czyt. wypraski szlag trafił)
:twisted:
Artur Domański
Awatar użytkownika
Artur
 
Posty: 459
Rejestracja: Pon Wrz 29, 2003 7:50 am
Miejscowość: Kielce

Postprzez mionch » Czw Gru 18, 2003 1:53 pm

Hm.. Co do płynów hamulcowych to miałbym wątpliwości - kiedś chciałem "umyć" Hayabusę i przeczytałem artykuł w Model Hobby. Tam Pisali chyba o R3 (zielonym), że jest dobry, ale też żrący... Tata kupił mi jakiś inny (chyba R12) - żółty, bo ponoć R3 to największy syf z płynów hamulcowych i go nie mieli :). Ale ten mój płyn wogóle na farbę nie działał...
Michał "mionch" Dżaman

Raport z warsztatu:
niewiadomo jak długa przerwa w działalności...

https://ordergroup.pl
Awatar użytkownika
mionch
 
Posty: 128
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 9:17 am
Miejscowość: Warszawa

Postprzez _iceboy » Sob Gru 20, 2003 3:12 pm

kurde trzymam ztarego grata już 3 godziinki (czas pisania postu 15:06) i nawet kurcze kalki nie drgnęły ... niewiem może za mało kreta ... kupiłem normalną sode kaustyczną i zamierzam zrobić to tak jak piszą w Mini Replice nr32 czyli 1:10 może się Phantom rozklei po tygodniu :twisted:
-------------------------------------------------
Warsztat:
ASK 21 1/32
Awatar użytkownika
_iceboy
 
Posty: 615
Rejestracja: Nie Wrz 28, 2003 2:03 pm
Miejscowość: Konin

Postprzez Artur » Sob Gru 20, 2003 3:22 pm

_iceboy napisał(a):kurde trzymam ztarego grata już 3 godziinki (czas pisania postu 15:06) i nawet kurcze kalki nie drgnęły ... niewiem może za mało kreta ... kupiłem normalną sode kaustyczną i zamierzam zrobić to tak jak piszą w Mini Replice nr32 czyli 1:10 może się Phantom rozklei po tygodniu :twisted:

Zostaw model w Krecie na noc :!: , soda może zeżreć model w całości i będziesz lekko zdiwiony jak nic nie zastaniesz bo przy okazji soda może "zjesć " naczynie w którym moczysz model
Artur Domański
Awatar użytkownika
Artur
 
Posty: 459
Rejestracja: Pon Wrz 29, 2003 7:50 am
Miejscowość: Kielce

Następna

Wróć do Modelarstwo redukcyjne - plastik

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości